~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
14. Miasto

  

Wrocław – moja pustynia, mój Petersburg, moja Golgota.

Wrocław ukochany. Wrocław znienawidzony.

Ilekroć się w nim zjawiam, biorę to Miasto w posiadanie, na wyłączność. Wchodzę w nie jak między nogi wyśnionej kochanki.

Miasto – nie moje.

Miasto – mną będące.

     

     Nowych nie znajdziesz miejsc, innych mórz nie znajdziesz.

     To miasto pójdzie za tobą. Zawsze w tych samych dzielnicach

     będziesz krążył. W tych samych domach włosy ci posiwieją.

     Zawsze trafisz do tego miasta. Będziesz chodził po tych samych ulicach.

     Nie ma dla ciebie okrętu – nie ufaj próżnym nadziejom – 

     nie ma drogi ku innej stronie.

     Jakeś swoje życie roztrwonił

     w tym ciasnym kącie, tak je w całym świecie roztrwoniłeś.

                         [Konstandinos Kawafis. Przeł. Z. Kubiak]

  

sobota, 17 grudnia 2005, alexanderson
Wrocław,Kawafis_Konstandinos
Komentarze
2005/12/18 15:42:32
Do jakiego stopnia miasto ksztaltuje nas na swoj wzor? W jakim stopniu mozemy zmienic molekuly miejsca, w ktorym mieszkamy albo w ktorym pojawiamy sie z wizyta? Czy miejca wpisuja nas w swoja pamiec, tak jek my wpisujemy je w nasza?
-
2006/01/27 22:47:50
też kocham Wrocław. jest taki wiersz - październik, Wrocław, liście spadają na pysk. zna Pan? pzdr:))
-
2006/06/21 15:14:24
Nie znam, niestety...