~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
48. Mistrz

  

Ta zawiść Polaków wobec siebie, to wzajemne podstawianie sobie nogi, to potępianie innych i przekonanie o własnej nieomylności, ta łatwość wydawania wyroków, to czarno-białe postrzeganie świata i ludzkich wyborów.

Ta nienawiść powszechna, ta pogarda dla elit i ludzi rzeczywiście wielkich, którzy umieli coś stworzyć, osiągnąć, zyskać poklask świata.

To lubowanie się w opluwaniu, niszczeniu, wyśmiewaniu, lekceważeniu.

Ta miernota powszechna, brutalna, triumfująca…

To, co robiono z Miłoszem, Kuroniem, Turowiczem, Jeziorańskim, co się robi z Michnikiem, Mazowieckim, z (nie waham się tu) Kwaśniewskim, Balcerowiczem – przechodzi moje wyobrażenia o ludzkiej podłości i głupocie…

  

Osiemdziesiąte urodziny Andrzeja Wajdy.

Znam się co nieco na literaturze, historii, malarstwie i kinie – i dlatego nie mam wątpliwości: jest to jeden z największych artystów polskich XX stulecia, na polu kinematografii jeden z największych w świecie. Nie ma drugiego artysty filmowego, którego twórczość byłaby tak organicznie związana z „duchem” jego narodu, który by w takim stopniu formował świadomość społeczną, wzbudzał powszechne dyskusje i spory, obalał i tworzył mity, demaskował i formował nas takimi, jacy jesteśmy.

Trzeba to wiedzieć, gdy się zabiera dziś głos, a nie krzyczeć, gdy nie ma się pojęcia o czasach, o okolicznościach i możliwościach, dziś, gdy odwaga potaniała, a głowę podnosi niemające nic do zaoferowania chamstwo.

Zresztą – prawdziwa wielkość broni się sama…

  

               I naród w sercu mnie po wieczny czas utwierdzi

               Za to, żem lutnią w swój nielitościwy wiek

               Wysławiać wolność śmiał i wzywał miłosierdzia,

                    I szlachetności uczuć strzegł.

  

               Posłusznie, muzo, czyń, co boży duch rozkaże,

               Niech cię nie nęci laur, nie straszy obelg chór,

               Jednaką miarą mierz pochwały i potwarze,

                    A z głupcem się nie wdawaj w spór

                                   [Aleksander Puszkin. Przeł. J. Tuwim]

  

wtorek, 07 marca 2006, alexanderson
Puszkin_Aleksander
Komentarze
Gość: p-n, *.retsat1.com.pl
2006/03/12 20:01:14
Co jak co, ale "Człowiek z żelaza" to patriotyczno-sentymentalny gniot, od którego niedobrze się robi.

A poza tym, to w tym wpisie chyba dałeś próbkę czarno-białego widzenia świata, no nie ? ("To, co robiono z Miłoszem, Kuroniem, Turowiczem, Jeziorańskim, co się robi z Michnikiem, Mazowieckim, z (nie waham się tu) Kwaśniewskim, Balcerowi-czem – przechodzi moje wyobrażenia o ludzkiej podłości i głupocie…").
-
2006/03/16 23:54:35
Nie wiem, jak stawanie w obronie pomiatanych może być przykładem czarno-białego widzenia świata. To ci, co oskarżają i ferują wyroki, zawsze wiedzą lepiej, bo dla nich wszystko jest takie proste...
-
Gość: p-n, *.retsat1.com.pl
2006/03/25 15:33:05
Dla mnie nic nie jest proste - ale pogląd że Kwasniewskim czy Michnikiem (ludźmi, należącymi do ścisłej elity rządzących naszym krajem) ktoś "pomiata", uważam za dość zabawny.

No i na koniec zapytam prozaicznie:
cóż takiego strasznego robiono z wymienionymi przez autora blogu osobami ?
-
Gość: q, *.telemedia.pl
2009/07/17 01:54:46
kwaśniewski? poważnie? (o balcerowiczu już nawet nie wspomnę)
-
2009/07/18 09:49:01
Przez ponad trzy lata, jakie upłynęły od napisania tych słów, osłabła część pomówień wobec Kwaśniewskiego, a i on sam stracił nieco uroku... :-)