~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
60. Beztroska

  

Zadziwiająca jest ta moja beztroska w stosunku do własnej przyszłości, będąca zapewne efektem całkowitej rezygnacji, bezsilności – głupoty?

W porównaniu z rówieśnikami i osobami młodszymi – nie zdobyłem wielu doświadczeń, nawet tych banalnych, codziennych, życiowych.

Skończyłem studia, które nie dały mi żadnych kwalifikacji, byłem jednym z najlepszych studentów, ale nie nauczyłem się niczego, nie nawiązałem żadnych przyjaźni, nie miałem dziewczyny, nie miałem chłopaka, nie spałem z nikim, nie upiłem się, nie paliłem, nie wierzyłem, nie bawiłem, nie podjąłem żadnej decyzji…

  

                    Więc na cóż odważę się?

                                                      Cóż potrafię?

                    Czy tylko to, czego nie potrafię?

                    I czy na pewno już nigdy nie trafię

                    w sedno, w które nigdy nie trafię?

                    I czy na pewno już nie pokocham

                    kobiet, których już nie pokocham?

                    I czy na pewno już nie zaszlocham

                    nad tym, nad czym już nie zaszlocham?

                    I czy nigdy się nie ułożę

                    z tym, z czym nigdy się nie ułożę,

                    w pieśni, której, wiem, nie ułożę,

                    w pracy, do której się nie przyłożę,

                    w polu, w którym głowy nie złożę?...

                                   [Bułat Okudżawa. Przeł. W. Woroszylski]

  

sobota, 08 kwietnia 2006, alexanderson
Okudżawa_Bułat
Komentarze
Gość: ol, *.internetdsl.tpnet.pl
2006/04/10 23:15:26
kiedyś wymyśliłam sobie wspaniałe porównanie: życie jest jak supermarket - dużo stoisk, dużo towarów, dużo okazji, dużo tandety. Jedni kupują zawsze to samo a inni ciagle próbują czegoś nowego, jednych stać na wszystko, innych tylko na paczkę krówek. Są stoiska które odwiedzamy regularnie i takie które omijamy z daleka...hehe
A wiesz jak wtedy widziałam siebie? Jako sierotę z pustym koszykiem - niezdecydowaną na nic - zero odwagi i inicjatywy, która sama stoi w przejściu i nie wie w którą stronę iść a nie ma nikogo, kogo mozna się poradzić.
I jak Ci sie podoba??podejrzewam, ze niebardzo, bo chyba Twój koszyk też jest prawie pusty.Ale nie martw sie, wszystko w końcu przyjdzie :)
(przepraszam, ze tak długo i nudno:D)