~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
107. Rozdwojenie

  

Pochylam się w stronę lustra i wpatruję w moją twarz, która jest mi mniej lub bardziej znajoma, i widzę, że gdzieś w samym środku tego połączenia krwi i ciała, nerwów i kości kryją się dwa aspekty nie do pogodzenia… Marzenie o bliskości, czułości, przyjaźni, o wszystkim, co jest żywe. A z drugiej strony – okrucieństwo, plugastwo, horror, zagrożenie śmiercią.

               [z filmu Z życia marionetek (1979) Ingmara Bergmana]

  

Dwa aspekty nie do pogodzenia, dwa oblicza, dwie strony osobowości, Ja-agresywne i Ja-pokorne, Dr Jekyll i Mr. Hyde, pierwiastek żeński i męski, Jin i Jang, Ja-laickie i Ja-duchowe, jak Stawrogin – między ideałem Madonny a grzechem Sodomy, Ja-bezczelne i Ja-nieśmiałe, wulgarne i subtelne, łaknące życia i samobójcze…

Patrzę w lustro i już nie wiem, co jest prawdziwe…

  

Którą drogą mam podążyć? – zapytuję. A przecież wiem, że pozostanę na rozdrożu. Nie mam już sił, by zrobić choć jeden krok…

    

               Tam – w lustrze – mój sobowtór z bliska

               Stanął jak kontur wykrojony.

  

               Przybliża się i kiwa na mnie,

               Z rozpaczą załamując w męce,

               W jasnej głębinie zwierciadlanej

               Swe wyciągnięte do mnie ręce.

                                   [Andriej Bieły, Melancholia]

   

sobota, 22 lipca 2006, alexanderson
Bieły_Andriej
Komentarze
2006/07/23 18:21:04
Hmmm, a może bogactwo topiki obracającej się wokół problemu rozdwojenia jaźni wskazuje na fakt, że to całkiem naturalny stan ducha u homo sapiens (?)