~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
117. Monolog

  

               Przyziemność i bezduszność są dobrem tej ziemi.

               Cóż przyjdzie z chęci sławy i głębokiej wiedzy,

               Umiłowania wolności, talentu,

               Gdy tego w życie wcielić nie możemy.

               Dzieci mroźnej Pónocy, jak tutejsze krzewy

               Zakwitamy na krótko i rychło więdniemy...

               I jakby na przyćmionym niebie słońce zimy,

               Dni nasze są bezbarwne, i bieg życia

               Niedługi i niezmiernie jednostajny...

               I jest nam duszno pod niebem ojczyzny.

               Na sercu brzemię legło, dusza tęskni

               Nie znając ni miłości, ni przyjaźni.

               Młodość nam szybko zatruwa niewiara,

               Wśród błahych burz zmierzamy ku starości.

               Gorzka nam życia wystygłego czara

               I radość w duszy nigdy nie zagości.

                         [Michaił Lermontow, Monolog. Przeł. T. Chróścielewski]

  

wtorek, 15 sierpnia 2006, alexanderson
Lermontow_Michaił