~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
119. Raport o IV RP (1)

  

Nie lubię na tym blogu pisać o polityce, ale muszę raz na zawsze wyrzucić z siebie to, czego doświadczam w obecnej rzeczywistości. Oto więc Raport o tzw. „IV RP”, czyli rządach PiS-u, Samoobrony i LPR-u (przede wszystkim zamierzam skupić się na PiS-ie, jako że rządząca koalicja była jednak pewnym zaskoczeniem). Opublikowanych zostanie 8 punktów, podsumowujących ich „dokonania”, oraz porównujących je do zapowiedzi sprzed wyborów. Starałem się zebrać w jedno możliwie jak najwięcej szczegółów. Codziennie przez 8 dni będzie publikowany kolejny punkt Raportu.

  

1. Hasło zerwania z dziedzictwem PRL i dekomunizacji.

  

Tymczasem wybitnie postkomunistyczna Samoobrona, mająca niejasne powiązania z postesbeckimi służbami specjalnymi i wywiadem rosyjskim oraz LPR, której prezesa ojciec, Maciej Giertych, był doradcą gen. Jaruzelskiego w latach 80-tych, stanowią z PiS koalicję rządową. Prawą ręką ministra sprawiedliwości jest Andrzej Kryże, który jako sędzia w latach 70-tych i 80-tych prowadził sprawy przeciw opozycji politycznej (skazał na więzienie m.in. obecnego wicemarszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego), nie wykazując się bynajmniej łagodnością także wobec sprzyjających „Solidarności” sędziów. Natomiast PRL-owskim prokuratorem od lat 70-tych był obecny minister koordynator służb specjalnych, Zbigniew Wassermann. Członkiem PZPR był jeden z najbardziej zaufanych ludzi braci Kaczyńskich, minister skarbu Wojciech Jasiński, oraz minister rolnictwa, Andrzej Lepper, zaś ojciec ministra spraw wewnętrznych i administracji Ludwika Dorna, Henryk Dornbaum, był przed wojną członkiem Komunistycznej Partii Polski, zaś po wojnie lektorem marksizmu-leninizmu na Politechnice Warszawskiej. Poseł PiS-u, Tadeusz Cymański, był członkiem Związku Młodzieży Socjalistycznej oraz Socjalistycznego Związku Studentów Polskich.

Mimo tego obóz rządzący akcentuje swój antykomunizm i prawicowość, co przechodzi nawet w formy skrajne – obecny marszałek Sejmu Marek Jurek oraz obecny szef CBA Mariusz Kamiński (obaj z PiS) zasłynęli w 1998 „pielgrzymką” do Londynu, by spotkać się z oskarżanym o tortury i zbrodnicze mordy na opozycji gen. Augusto Pinochetem (podziękowali mu za „obronę praw człowieka”), zaś w 2006 poseł do Europarlamentu Maciej Giertych wystąpił z pochwałą gen. Francisco Franco, faszystowskiego dyktatora Hiszpanii. Znane są także wielokrotne pochwały Andrzeja Leppera (obecny minister rolnictwa) pod adresem programu gospodarczego Adolfa Hitlera. Będąca zapleczem współrządzącej LPR Młodzież Wszechpolska jest organizacją faszystowską, w której silne są akcenty antysemickie, ksenofobiczne i sympatie nazistowskie (faszystowskie pozdrowienie, hasła „Pedały do gazu!”, „Zrobimy z wami to, co Hitler zrobił z Żydami!”).

Warto zauważyć, że wrażenia estetyczne ze sprawowania władzy przez obecny układ rządzący przypominają pocztówkę z PRL-u: kiedyś też była przewodnia siła narodu, zapewniająca, że cieszy się poparciem wszystkich Polaków (PZPR) i mająca dwie przybudówki (SD i ZSL), co odpowiada obecnemu układowi PiS+Samoobrona+LPR. Huczne zjazdy partii odbywały się w Sali Kongresowej warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki (jak dziś), a telewizja zapewniała o sukcesach gospodarczych oraz wzywała do jedności partii i narodu (to Gierek). Wystąpienie w Sejmie 17 lutego 2006 prezesa PiS-u, Jarosława Kaczyńskiego, w którym zawarte zostały niezwykle agresywne sformułowania i pomówienia wobec całych grup społecznych (osławione „łże-elity”), przypominało straszny rok 1968 (to Gomułka – pewna przaśność prezesa Kaczyńskiego oraz jego brutalny język upodabniają go zresztą do towarzysza „Wiesława” i w innych sytuacjach). Otwierane właśnie PiS-owskie Punkty Obsługi Wyborców, które docelowo mają powstać w każdym powiecie, są odpowiednikiem PZPR-owskich „Podstawowych Organizacji (lub: komórek) Partyjnych” (tzw. „jaczejki”). Do wojska natomiast mają być wprowadzeni „oficerowie wychowawcy”, co przywołuje „chlubne” tradycje radzieckich „komisarzy politycznych”. Wszystkie te „smaczki” uzasadniają coraz powszechniejsze nazywanie tzw. „IV RP” – „PRL-em bis”.

  

sobota, 19 sierpnia 2006, alexanderson