~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
124. Raport o IV RP (6)

  

6. Władza absolutna, wrogowie, „układ”.

  

PiS (a także jego koalicjanci) wykazuje niezwykłą wprost chęć do obsadzenia i kontrolowania wszystkich możliwych instytucji państwowych i samorządowych, do sterowania rynkiem finansowym i medialnym, do narzucenia wszystkim własnej wizji historii Polski oraz ich modelu obywatela-patrioty. Podważają obecny porządek konstytucyjny, niezależność Banku Centralnego, Rady Polityki Pieniężnej, Trybunału Konstytucyjnego, grożą palcem czwartej władzy – dziennikarzom. Chcą nacjonalizować przedsiębiorstwa, odwołać część procesów prywatyzacyjnych i mieć możliwość kontrolowania prywatnych firm oraz organizacji pozarządowych – w Kancelarii Premiera przygotowano nowelizację prawa o fundacjach, która zakłada zwiększenie nad nimi nadzoru odpowiedniego ministra i pozwala na daleko idącą ingerencję w ich funkcjonowanie. Zgłoszono też bezczelny projekt zmiany ordynacji wyborczej przed samymi wyborami samorządowymi, przygotowany pod koalicjantów i zapewniający PiS-owi dzięki blokowaniu list bezwzględną przewagę w razie choćby minimalnej wygranej, a LPR-owi i Samoobronie udział we władzy nawet wtedy, gdy nie przekroczą progu wyborczego.

Bracia Kaczyńscy oraz ich najbliższe, wywodzące się z Porozumienia Centrum zaplecze (tzw. twarde jądro PiS-u) wykazują się paranoiczną nieufnością i podejrzliwością, co rodzi dążenie do powszechnej kontroli i nadzoru (nie ufają w pełni nawet innym działaczom PiS-u, stąd likwidowanie frakcji Marcinkiewicza i Walendziaka z dawnego ZChN-u). Przekłada się to zresztą na społeczną bazę rządzącego obozu – jego zapleczem są zwłaszcza środowiska wiejskie i małomiasteczkowe (mamy w Polsce najwyższy w Europie odsetek takich społeczności), mało zróżnicowane, zamknięte, izolowane, zapóźnione cywilizacyjnie i nieufne wobec wszystkiego, co nowe, obce, wyróżniające się (to obok zawiści podstawowa wada Polaków – jednego z najbardziej nieufnych społeczeństw w Europie). Dodatkowo są one sfrustrowane tym, że często nie udało im się znacząco skorzystać na transformacji ustrojowej po 1989 i tęsknią do stabilizacji życiowej z okresu PRL-u. Podatne są na hasła łatwych rozwiązań trudnych kwestii ekonomicznych i prawnych, szukają też winnych swojej sytuacji, a z racji nieufności dają się łatwo napuścić na „wroga” – przedwojennych Żydów (choć sam etnonim funkcjonuje nadal jako wyzwisko) zastąpili homoseksualiści, liberałowie, kosmopolici, Europejczycy, wrogie media (także zagraniczne, oczywiście inspirowane przez odpowiednie ośrodki w Polsce), z „potomkami KPP” w „Gazecie Wyborczej” na czele i okrągłostołowe „łże-elity”. Sama władza nie stroni zresztą od pomówień i doszukiwania się „jątrzących wrogów”, każdy przejaw krytyki czy nawet wątpliwości pod adresem ich działań odbierając jako „bezpardonowy atak” i „stosowanie obstrukcji” (szczególnie dobitnym przykładem są reakcje na list ośmiu byłych ministrów spraw zagranicznych, krytykujących odwołanie szczytu Trójkąta Weimarskiego, za co spotkali się z oskarżeniami o „działanie na szkodę polskiej racji stanu”), a każde niepowodzenie jako „winę Platformy”. Trzeba zresztą uczciwie przyznać, że doskonale zawłaszczył PiS język polityki, gdyż przedstawia się na każdym polu jako ruch odnowy, zmierzający do naprawienia Polski, wobec czego każdy ich przeciwnik i krytyk staje od razu pod ścianą jako członek złowrogiego i przestępczego „układu”, który nie chce pozytywnych zmian. W efekcie jednak doszło po wyborach parlamentarnych do odrodzenia się ostrych podziałów w społeczeństwie (już nie według modelu „partie postsolidarnościowe – partie postkomunistyczne”) i wzrostu agresji w dyskursie publicznym – rzecz tym bardziej przykra, że PiS przywołuje hasło „solidarnego państwa”, a szerzy podziały i nienawiść, powołuje się na „Solidarność”, a neguje Okrągły Stół i sprzyja oburzającym atakom na Lecha Wałęsę.

  

czwartek, 24 sierpnia 2006, alexanderson
Komentarze
Gość: , *.w83-114.abo.wanadoo.fr
2006/08/27 19:06:02
Doakonale!!
Brawo!