~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
143. Literatura dziś...

  

Aktualizowałem niedawno pojęcie „zbędnych ludzi” z XIX-wiecznej Rosji. Zadziwiające, jak aktualna, uniwersalna jest jej klasyczna literatura. Czuje się, widzi te typy i sytuacje.

Wspominam „Biesy” Dostojewskiego – te diabełki nowych czasów, te powolne wodzowi, który potrafi chwycić je za mordę sfrustrowane miernoty, owych blagierów i fantastów jak bohater „Rewizora” Gogola – Chlestakowów rewolucji, których chęć zmiany wszystkiego przeradza się w zwykły bandytyzm, którzy kiedyś walczyli z władzą, a teraz walczą o władzę:

„(…) Powołani jesteście, aby ożywić zmurszałą i zatęchłą od bezruchu sprawę, niech świadomość tego dodaje wam zawsze otuchy. Każdy wasz krok zmierzać winien do tego, aby waliło się wszystko: i państwo, i jego moralność. Zostaniemy tylko my, którzy zawczasu wyznaczyliśmy siebie do zagarnięcia władzy: mądrych pozyskamy, a na plecach głupców pojedziemy. Nie trzeba się tego wstydzić. Trzeba wychować na nowo pokolenie, aby uczynić je godnym wolności. (…) Organizujemy się, aby zagarnąć ster w ręce. Wszystko, co leży na drodze i samo nam idzie w ręce, musimy brać. Wstyd nie brać”.

Wspominam tę degenerację panującego status quo i zdegenerowaną rewolucję z „Petersburga” Biełego, tę wszechobecną a nieuchwytną prowokację, śledzenie każdego, szpiegostwo, szantaż, podejrzenie i nieufność.

Wspominam tę duszną atmosferę zakłamania, tępoty i zwierzęcych instynktów z „Małego biesa” Sołoguba, widzę tchórzliwego despotę – plugawego Pieriedonowa, popisującego się prawomyślnością i węszącego wokół spiski niczym Bielikow z „Człowieka w futerale” Czechowa.

Wspominam strach przed naczalstwem ze „Śmierci urzędnika”, serwilizm z „Kameleona”, ślepy zamordyzm i ignorancję z „Kaprala Priszybiejewa”, egoistyczne wygodnictwo i bierność porządnych ludzi z „Sali nr 6”, podejmowany wreszcie przez Czechowa w szeregu innych utworów problem „futerałowości” – zniewolenia przez sposób myślenia, przystosowania do rzeczywistości, zakreślenia ciasnych ram swoim dążeniom, zgody na zastany porządek rzeczy, pustki wewnętrznej, potulności i strachu, braku woli i zdecydowania. Bo, mówi Czechow, „odchylenie od normy”, „nienormalność” naszego życia, ta „rozpacz codzienności”, przejawia się nie tylko poprzez jawną niesprawiedliwość, podłość i zakłamanie, ale i we wszystkim, co czyni życie człowieka monotonnym, nudnym i jałowym, co pozbawia je piękna i radości. W przyzwyczajeniu do apatycznej wegetacji, wycofywaniu się, apatii. To z tolerowania przemocy, niedostrzegania drobnych krzywd i małych grzeszków rodzi się brutalna władza tępych rządców.

Wspominam teksty sprzed przynajmniej stu lat i widzę to wszystko jak dziś. W sobie i wokół siebie…

  

czwartek, 21 września 2006, alexanderson
książki,Dostojewski_Fiodor
Komentarze
2006/09/22 13:11:34
Ja wspominam teksty sprzed lat i boleśnie dociera do mnie, że to, jak nauczono mnie na nie patrzeć było wyprane ze wszystkiego, co chciałam tam zobaczyć. Dziś widzę rzeczy, których cienia nie dostrzegają inni. Nie czuję już potrzeby dzielenia się z kimkolwiek swoim podejściem do literatury. I dobrze mi z tym literackim egoizmem.
-
2006/09/22 23:56:25
Brzmi to niemalże jak wyrzut pod moim adresem...
-
2006/09/25 14:12:20
Myślisz, że mogłabym Ci cokolwiek wyrzucać? Nie... To było tylko wrażenie po przeczytaniu Twojego tekstu. Taka impresja.
:)
-
2009/10/24 11:32:07
...:::literatura dziś:::...
zastanawiam się nad wyborem tego tematu na pracę licencjacką..
dla mnie literatura jest oderwaniem od brudu tego świata...
spojrzeniem na świat przy pomocy "piękna słów"
literatura wprowadza mnie w oazę spokoju
niejako otula mnie całą i chroni przed złem tego świata...

Pozdrawiam cieplutko :)