~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
166. Polska (II)...

  

„Czy ten kraj był tylko terenem przemarszu obcych wojsk, zapleczem frontów, przedpolem? Ostatni okop łacińskiej Europy, czołem zwrócony ku stepom, lecz jednocześnie szaniec obronny w obliczu germańskiej nawały. Rubież wolnego świata wciśnięta pomiędzy tyranie. Wąskie pasemko nadziei, oddzielające pruską pychę od ruskiej ciemnoty. Rzeczka odrębna pomiędzy okrucieństwem i obłudą, bestialstwem i podstępem, pogardą i zazdrością, butą i pochlebstwem, wrzaskiem i pomrukiem. Miedza graniczna, oddzielająca bezwstyd jawnej zbrodni od cynizmu zbrodni utajonej. Czy tylko pasemko, miedza, rubież? I nic więcej?” [Andrzej Szczypiorski, Początek].

  

A jednak, w dniu takim jak dziś, jakkolwiek patetycznie by to nie zabrzmiało, człowiek – tak często zły na pobratymców, obrażony na ojczystą rzeczywistość, wściekły na własne cechy narodowe – ma okazję poczuć, że Polska to coś więcej. Ma okazję być dumny. Naprawdę – jest z czego...

Niech ta duma towarzyszy mu na co dzień. Duma to nic złego. Jeśli to duma w głąb, nie wszerz…

  

sobota, 11 listopada 2006, alexanderson
Szczypiorski_Andrzej