~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
168. Madonna

  

Była wszystkim i niczym. Była pierwszym dniem stworzenia u końca świata i dniem Sądu Ostatecznego u początku świata nowego, Genesis i Apokalipsą, siedmioma cnotami kardynalnymi i siedmioma grzechami głównymi, pierwszym i ostatnim z sakramentów. Była tablicą Dekalogu, aniołem i diablicą, Dziewicą Panną, gwiazdą zaranną, wieżą z kości słoniowej, stolicą mądrości, ucieczką grzesznych i pocieszycielką strapionych. Była Starym i Nowym Testamentem, litanią loretańską i pacierzem wieczornym, Arką Przymierza, psalmem Dawidowym, przypowieścią Chrystusową. Była Empireum niebieskim i otchłanią Szeolu, Dobrą Nowiną i córką Syjonu, triumfem w Jerozolimie i hańbą na Golgocie…

Była wszystkim i niczym. Była sobą, była mną, była świątynią życia i przypomnieniem śmierci, była na jawie, była snem, była wiarą, nadzieją i miłością, była od zawsze i na wieki wieków, i nigdy jej nie było…

Wielbiłem ją, podziwiałem, kochałem ją i nie kochałem…

Umiałem tylko patrzeć na tę, do której nigdy nie zwróciłem się po imieniu...

  

środa, 15 listopada 2006, alexanderson
Tagi: kobiety
kobiety
Komentarze
2006/11/17 10:53:36
Witam:) Chciałabym zaprosic na moje forum, które dopiero się rozwija, ale żeby w pełni zaistnieć potrzebuje ciekawych ludzi i równie ciekawych treści twojnet.org/multi/?mforum=mojeforumtwojne

Pozdrawiam ciepło i jeszcze raz zapraszam :)
-
2006/11/17 19:17:10
...Madonno moja, grzechu pełna, w sen, jak w zwierciadło pęknięte wprawiona...