~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
171. Nie ma odwrotu...

  

Oglądam film „25 godzina” (2002, reż. Spike Lee). Znakomity obraz. Rzadko kiedy w dzisiejszym kinie coś tak mi się podoba. Film o skrywanej furii, o bierności, o bezsilności. O zmarnowanym życiu. A gdzieś w tle, na drugim planie – zranione miasto. Żyjące dalej, ale niepotrafiące zapomnieć. Koledzy-strażacy, których już nie ma; wielka dziura w Ground Zero; dwa wielkie słupy niebieskiego światła bijące w otchłań nieba – eteryczna namiastka tego, co stało tu niegdyś... Nowy Jork po 11 września.

Wszystko mogłoby być inaczej – mówi finał filmu.

Ale nie będzie…

  

piątek, 24 listopada 2006, alexanderson
Tagi: filmy
filmy