~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
197. Brzydota

  

Brzydota, która nas otacza. Niewiarygodne wprost, jak Polska – mam tu na myśli, oczywiście, przestrzeń kształtowaną przez człowieka – jak ta Polska jest brzydka. Jak brzydka jest cała Europa Środkowo-Wschodnia. Jeśli Historia czymś nas rzeczywiście skrzywdziła, to tym nie do wykorzenienia, nieusuwalnym dziedzictwem brzydoty. Tym brakiem elementarnego zmysłu estetycznego – naszym najboleśniejszym kalectwem. Tymi miastami-koszmarami, które są wszystkim, tylko nie tym, czym śmią się nazywać (inaczej Paryż – Paryż jest kwintesencją miasta). Gdzie by nie spojrzeć, wszystko jest nie tak. I ten powszechny brud, to odgradzanie się od siebie, ten brak dbałości o przestrzeń publiczną. Ta szarość, bylejakość, wiecznie trwająca doraźność. I ci ludzie. Snujący się, podejrzliwi, nastroszeni, smutni, zmęczeni jak obnażona z tynku kamienica z obsikanym przez pijaków podwórkiem.

Jak na Rosjanina oddziałuje bezkres, tak Polaka kształtuje brzydota. Od niej się wszystko zaczyna…

  

piątek, 09 lutego 2007, alexanderson
Komentarze
2007/02/10 11:14:37
Ale ten bezkres i ta brzydota są pewnym fundamentem.To przecież nie pozostaje bez wpływu na nasze i rosyjskie dusze.Taki opis nieodparcie kojarzy mi się z kinem moralnego niepokoju...choć pewnie można snuć tezy,co jest przyczyną a co skutkiem.
-
2007/02/10 12:06:14
Nic tylko turpizm na ulicach.
Zgadzam się z tą brzydotą, dla mnie to wielkie miasto, które mnie pochłonęło na czas studiów, jest potwornie brzydkie, jak moja ukochana babcia mawia: syf, kiła, i mogiła.
A miało być tak pięknie...

No i wyszło jak zwykle.
Pozdrawiam :-)
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/02/11 10:37:13
Ja już stara jestem i dlatego pamiętam, jak tu kiedyś (czytaj: przed 1989r.) było potwornie i brzydko - to w końcu z tamtych czasów pochodzi cytowana tu przez ciebie niedawno 'Polska' Kultu. Poza tym, Wrocław wydaje mi się jednym z ostatnich miast w Polsce, na które można by narzekać, dobrze pamiętam też jak gwałtownie zmieniał się na lepsze w trakcie moich studiów tutaj i jak jeszcze zmienił się już w póżniejszych latach. Zawsze może być lepiej, ale jeśli różne złe strony rzeczywistości mają nas skłaniać tylko do pustych narzekań, to ja wolę raczej przesadzać z zadowoleniem, niż narzekać. A tak poza tym, przypadkiem wczoraj rano w sklepie, robiąc zakupy, usłyszałam znów 'Bal kreślarzy' w wykonaniu Kultu - 'Spójrz płynie kolorowych świateł nad Sekwaną sznur...'. Czy na pewno dla nas te Paryże?
-
2007/02/18 15:17:19
Wrocław brzydki ?? Ja mieszkam w Katowicach :P I (co może być dziwne) nie chciałabym zamienić tegoo misata na Paryż (z którego wczoraj wróciłam :P), chociaż to chyba raczej ze względu na Francuzów i tłumy turystow :)