~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
211. Powłoka

  

Przeglądam się w witrynach sklepów, jakbym szukał drugiego siebie – innego, lepszego, sprowadzonego do samej fizyczności. Przy wszystkich swoich słabościach i wahaniach zawsze podobałem się samemu sobie. I to nawet w sensie erotycznym. Moje lustrzane odbicie oddaje sam wygląd, jest jak kostium, za którym kryje się prawda, a zatem niczym nie może zrazić. Jest czystą zewnętrznością.

Tego samego szukam u innych. Z pewnym zdziwieniem zauważyłem ostatnio, że nie zwracam już uwagi na kobiety. Kolekcjonuję w myślach mijanych na ulicy młodych mężczyzn. Nie znam ich i nigdy nie poznam. Są tylko eksponatami do podziwiania. To poszukiwanie, to oglądanie i uwielbienie, zamienia się powoli w obsesję...

  

                     „O, móc być chłopcem twoim jasnowłosym...”

                                        [Maryna Cwietajewa. Przeł. J. Salamon]

    

sobota, 31 marca 2007, alexanderson
homo,Cwietajewa_Maryna
Komentarze
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/02 23:12:10
Ej, coś ściemniasz.
Jak ten wpis ma się choćby do 194.?
Jesteś blagierem, a nie blogerem (chyba jest takie słowo?). A może jednak zbierasz materiały na ksiązke?
-
2007/04/03 16:21:36
Może komuś z zewnątrz trudno w to uwierzyć i zrozumieć, ale - nie ma tu żadnej sprzeczności, mogę się sobie podobać i jednocześnie "rozkładać się" na elementy, które z osobna krytykuję. W ogóle - całość tego bloga dowodzi, że sprzeczność, swego rodzaju dwoistość, jest istotą mojego "ja". A może to po prostu gwałtowne zmiany nastrojów?
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/03 19:24:46
Dwoistość ponoć może być zaletą /jak twierdzi jeden z moich ulubionych pop-idoli :-)/: 'So that when you tire of one side the other serves you best'.
-
2007/04/03 20:06:25
Jej, wykorzystaliśmy podobne motywy w naszych ostatnich tekstach. Ciekawe. Też szukam czegoś w tych szybach, patrzę na ludzi, szukam, nazywam. I nic z tego nie mam. Prócz słów.