~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
234. Postój w pustyni

  

Po ciężkiej – a wciąż niedającej dostatecznych efektów – pracy jestem dziś bardzo zmęczony. Kupiłem sobie tom wierszy Josifa Brodskiego i robię sobie przerwę. Zresztą – całe moje życie to przerwa.

  

                    Cichotworzenie moje, moje nieme 

                    stworzenie pociągowe, ciągłe – w jaką stronę, 

                    powiedz, mamy się zwrócić ze swoim istnieniem, 

                    komu poskarżyć się na jarzmo i postronek? 

                    To tak jakby, dostrzegłszy w nocy za portierą 

                    księżyc, przy świetle zapałki, w pośpiechu 

                    własnoręcznie strzepywać na kartkę papieru 

                    obłąkany pył jego żółtego uśmiechu. 

                    Tę pisaninę, gęstszą od miodu, lecz ciekłą, 

                    jak chcesz rozmazuj, ale z kim w potrzebie 

                    przełamać w łokciu i w kolanie cienką 

                    odciętą kromkę, moje cichotworzenie?

                                        [Josif Brodski. Przeł. S. Barańczak].

  

środa, 06 czerwca 2007, alexanderson
Brodski_Josif
Komentarze
Gość: meola, 62.87.184.*
2007/06/20 20:51:58
Tak sobie tu przypadkowo trafiłam poczytałam troszke:) i bardzo fajnie tu... niestety nie mam teraz czasu ale napwno tutaj jeszce wróce:)Pozdrawiam serdecznie:)
-
2007/06/20 23:03:28
Dziękuję i zapraszam do powrotu...