~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
235. Melancholia

  

Dla tego, kto nigdy nie kochał, miłość jest jedynie urojonym fantazmatem, marzeniem, które rozwiewa się w chwili samotnego przebudzenia i konfrontacji z realnym życiem. Dlatego oglądam do późna w nocy przeciętny film tylko dlatego, że On w nim gra – nie: dlatego, że On w nim wygląda. Wystarczy mi samo patrzenie. Tęsknota w moim spojrzeniu. Wiem, że to bolesna droga donikąd, ale sam z niej nie zejdę. Śnię, dopóki mogę, dopóki jestem Tadziem – za parenaście lat, gdy stanę się Aschenbachem, nawet snów będę musiał sobie odmawiać. „Na świecie nie ma nic bardziej nieczystego od starości”.

  

sobota, 09 czerwca 2007, alexanderson
Tagi: homo
homo