~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
238. Anioł

  

Odkryłem dziś przepiękną piosenkę.

   

                    „I can fly

                    But I want his wings 

                    I can shine even in the darkness 

                    But I crave the light that he brings 

                    Revel in the songs that he sings 

                    My angel Gabriel

   

                    I can love 

                    But I need his heart 

                    I am strong even on my own 

                    But from him I never want to part 

                    He’s been there since the very start 

                    My angel Gabriel 

                    My angel Gabriel” 

                                         [Lamb, Gabriel]

  

Ja nigdy nie miałem swojego anioła. Całe życie zdawało mi się, że mogę bez niego żyć. A teraz nie mogę…

Nie mogę żyć bez tego, czego nie mam, nie miałem i mieć nie będę…

  

piątek, 15 czerwca 2007, alexanderson
Tagi: samotność
samotność
Komentarze
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/06/16 00:05:08
'Całe życie zdawało mi się, że mogę bez niego żyć. A teraz nie mogę…'

Taka wiedza to chyba nienajgorszy poczatek.
-
2007/06/16 01:30:48
Przypomina mi to jeden z najpiękniejszych wierszy Rilkego, o którym zresztą chyba już kiedyś rozmawialiśmy:

"(...)
Mojego ruchu odbicie najsłabsze
w jedwabnej ciszy znaczy się najtrwalej;
najmniejsze wzruszenie odciska się na zawsze
w napiętej zasłonie oddali.
Na mych oddechach wznoszą się i opadają
gwiazdy.
Do mych warg wonie do wodopoju
płyną w powiewie,
i poznaję przeguby
dalekich aniołów.
Tylko tej, o kórej myślę: Ciebie
nie widzę."