~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
240. Pokój z widokiem

  

Ukradkowe spojrzenia zza zasłony, przez żaluzje, przez firanki, podpatrywanie, wypatrywanie, oczekiwanie, bieganie od jednego okna do przeciwległego, spojrzenia baczne, nieśmiałe, spojrzenia tęskne, zazdrosne, miłosne spojrzenia na innych, na takich jak ty, ale innych…

Jako dziecko dziwiłem się światu, że są na nim inni ludzie – wszyscy tacy sami, ale odmienni ode mnie. A przecież to ja byłem inny. To ja patrzyłem zza firanek na to, czego mi nie dostawało. Czego się bałem. Czego pragnąłem. Całe życie spędziłem w swoim pokoju, stojąc przy oknie i żyjąc życiem innych ludzi. Nie wiedziałem, że żyje się swoim…

  

piątek, 22 czerwca 2007, alexanderson
Komentarze
2007/06/24 14:40:01
... można też wybrać opcję nie-życia.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/06/24 16:29:50
Precz z opcjami nie-życia!/:-)/

A tak a propos podglądania życia przez okno, to pamiętam pewien cudowny niedzielny poranek, latem ubiegłego roku. Siedziałam przy stole z kawą, patrząc na ludzi wychodzących do kościoła. Zawsze patrzyłam na nich jak podglądacz właśnie, ukradkiem, nie rozumiejąc, po co oni właściwie gdziekolwiek wychodzą (nie tylko do kościoła, w ogóle gdziekolwiek). A wtedy - poczułam wreszcie, że tam są oni, gdzieś idą, a ja sobie tu siedzę, nie muszę iść z nimi, ale przecież też gdzieś idę, choć w trochę inny sposób. Zresztą, od tamtej pory mam zdecydownaie mniej czasu na patrzenie przez okno, bo dużo częściej już tak naprawdę wychodzę z domu.