~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
243. Udręka

  

A może tak właśnie miało być, może nie mogło być inaczej? Może nie ma tu żadnej tragedii? Bo czyż nie sam zadecydowałeś o wszystkim, czy nie sam dokonałeś wyboru? Czyż nie żyjesz tak, jak jest ci wygodniej – bez myśli, bez uczuć, bez celów – żyjąc bez udziału w życiu. Czy więc rzeczywiście czegoś ci brakuje, czy tego, o czym mówisz, rzeczywiście pragniesz? Czy jesteś gotowy na ewentualne zmiany i czy to nie lęk przed nimi wzbudza teraz w tobie wątpliwości? Czego więc chcesz? Czy to, co teraz, nie jest przypadkiem jedynym, co możliwe?

  

„Ja nikogo na świecie nie kochałem. Ja nie kochałem nawet siebie. Jestem soplem wiecznego lodu strąconym z przestrzeni międzygwiezdnej na tę ziemię. Dlaczego się męczę, niczym nie męcząc. Dlaczego ja się dręczę, przez nikogo nie dręczony”.

               [Tadeusz Konwicki, Rzeka podziemna, podziemne ptaki]

  

środa, 27 czerwca 2007, alexanderson
Konwicki_Tadeusz,samotność