~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
244. Twarze II

  

Uwielbienie dla klasycznych kanonów estetycznych zamknęło mi oczy na życie prawdziwe – na żywych ludzi. Książki i romantyczne uniesienia zamknęły mi serce na prawdziwe uczucia – zostały tylko iluzje i fantomy. Wśród tych wyimaginowanych twarzy czuję się bezpiecznie, a one obdarzają mnie uśmiechem. Te uśmiechy to też złudzenia...

  

                    „W piękność tak się wpatrywałem,

                    że cały mój wzrok jest nią przepełniony.

  

                    Linie ciała. Czerwone wargi. Rozkoszne członki.

                    Włosy jakby posągom greckim ukradzione,

                    zawsze piękne – i wtedy, gdy są nieuczesane

                    i nieco opadają na białe czoła.

  

                    Twarze miłości, jak pragnęła ich

                    moja poezja… w nocach mojej młodości,

                    w moich nocach, skrycie, spotykane…

                    [Konstandinos Kawafis, Tak się wpatrywałem. Przeł. Z. Kubiak]

  

sobota, 30 czerwca 2007, alexanderson
Kawafis_Konstandinos,homo,książki
Komentarze
2007/07/01 11:32:42
Buziak dla Ciebie :* ...i prawdziwy uśmiech :). Trzymam za Ciebie kciuki, zebyś odnalazł sie w prawdziwym życiu.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/07/02 22:17:05
Gdy się umie dostrzec piękno i doskonałość w niedoskonałym innym człowieku, łatwiej uwierzyć, że samemu zasługuje sie na czyjąś miłość.

Właśnie się obłędnie zakochałam w całkiem zwyczajnym, wręcz pospolitym z wyglądu facecie,zupełnie pozbawionym klasycznej, posągowej urody. Niech za mnie też ktoś trzyma kciuki, proszę!