~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
253. Upadek

  

Świadomość odrębności siebie, swojej nieprzystawalności, niezgody, swojego bliskiego końca. Wychodzenie naprzeciw owej nieuchronności, spalanie swych sił w twórczym rozpaczliwym wysiłku, by dać choć częściowe świadectwo, by wyrazić siebie, a następnie nagle przerwać to, zakończyć, wycofać się, zrezygnować. Poddać się, ale nie przegrać, bo do końca decyduje się o wszystkim. Może dopiero teraz ma się rzeczywistą możliwość wyboru. A może nie ma się jej nigdy.

Wczoraj dowiaduję się o samobójczej śmierci Mirosława Nahacza, a dziś – ale sto sześćdziesiąt sześć lat wcześniej – Michaił Lermontow wyszedł naprzeciw kuli majora Martynowa. Spotkają się kiedyś...

  

piątek, 27 lipca 2007, alexanderson
Tagi: śmierć
śmierć
Komentarze
2007/07/28 00:19:13
Nigdy nie mamy wyboru. Nigdy nie mielismy chyba...
Stwórzmy nowy, lepszy świat.