~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
349. Purgatorium

  

Wykrawam sobie odrobinę prywatnej przestrzeni – terytorium, na które już nikt nie wtargnie; w ukryciu, po cichutku, oglądając się wciąż za siebie próbuję jakoś przetrzymać ten czas najgorszy i jednocześnie nie wyrzec tego, co najcenniejsze, nie poddać w tej nierównej walce, za wszelką cenę nie rezygnować z tego, co już chyba nie do osiągnięcia. Przynajmniej nie tu…

A przecież, chowając się w sobie, prawdziwie wielkiej ceny wciąż jeszcze nie zapłaciłem. To jeszcze nie piekło… 

   

                    „Co mam rzec, powiem szeptem – na brudno,

                    Bo na czysty głos jeszcze nie czas:

                    Trzeba poddać się trudom i próbom,

                    Nim beztroskie niebo przyjmie nas. 

   

                    I pod niebem czyśćca tymczasowym

                    Często zdarza się zapomnieć nam,

                    Jak pojemny jest niebiański schowek – 

                    Dożywotni dom z ruchomych ścian”. 

                                        [Osip Mandelsztam. Przeł. S. Barańczak]

  

środa, 19 grudnia 2007, alexanderson
rodzina,samotność,Mandelsztam_Osip
Komentarze
Gość: ann, *.aster.pl
2007/12/19 21:32:58
dzięki Ci za ten tekst. jest dla mnie w pewien sposób ważny. trzymaj się ciepło.