~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
355. Resume

   

                    „Jest taka chwila – jak zrzucone brzemię,

                    Chwila nauki, dla każdego czysta,

                    Gdy dumę w sobie ukrócić umiemy – 

                    Nieodwracalna, święcie uroczysta”.

  

Poza mną – miesiące poznawania. Osiągnąwszy dwadzieścia siedem lat, zacząłem wchodzić w dorosłość, a przecież jestem dopiero u początku tej drogi, drogi, której podświadomie chyba nigdy nie zamierzałem przebyć do końca. W przeciągu tych kilkunastu tygodni dowiedziałem się więcej, niż przez całe życie – dlatego też każda z tych nowopoznanych spraw jest z góry spóźniona o lat parę co najmniej. Żal, wstyd, upokorzenie wobec samego siebie – ale nic to. Uświadomiłem sobie, że odczuwany przeze mnie pociąg do mężczyzn nie ogranicza się (jak myślałem przez lata) jedynie do ich twarzy, jednocześnie zaś, teraz dopiero ujrzawszy nagie ciało ludzkie (wciąż nie na żywo, wciąż jeszcze), mogłem dzięki temu odkryć własne, a tym samym to, że od dawna cierpię na chorobę hemoroidalną w stadium zaawansowanym, że nie umiejąc dotąd dotykać własnej męskości (nie wiedząc, co znaczy ją mieć), nie umiałem też zadbać o jej właściwą higienę i w efekcie nigdy nie osiągam pełnej erekcji, a w ciągu minuty drobny nawet dotyk doprowadza mnie do finału, który jednak nie przynosi żadnej satysfakcji. Mogłem też zauważyć, że każdy drobny wysiłek fizyczny zapiera mi dech w piersi, że z powodu choćby głośnego śmiechu czy lekkiego pochylenia ujawnia się i nabrzmiewa mi pionowa żyła na czole, a w sercu zdarza się odzywać nieprzyjemnemu kłuciu. Wciąż nie nauczyłem się też golić bez podrażniania szyi, od zawsze czerwonej od pryszczy, i nadal nie umiem wytłumaczyć fryzjerce, o co mi chodzi – poznałem za to tajniki smażenia jajecznicy (zrobiłem ją już dwa razy!). Nie wiem, jak się obsługuje pralkę, ale mikrofalówkę już tak. Po czternastu latach nauki dalej nie potrafię sklecić zdania po angielsku. Zrozumiałem, jak błędny był wybór moich studiów, zwłaszcza zaś, jaką ogromną pomyłkę stanowi doktorat, który opóźnił wszystko o cztery lata, którego ukończyć nie umiem i nie chcę – dał mi on za to duże pieniądze, które beztrosko i w całości na nieprzeczytane książki i nienoszone ubrania wydane zostały. Co znaczy gospodarować też już zatem wiem.

   

                    „O, ta godzina, na czyn nas – jak głosy

                    Przyzywająca z czasu samowoli!

                    O, ta godzina, gdy jak ciężkie kłosy

                    My pod ciężarem schylamy się swoim”.

  

Przede mną – tygodnie działania. Rezygnacja lub skreślenie, nauka tego i tego (tym trudniejsza, im to łatwiejsze i banalniejsze dla innych), szukanie i próbowanie, wyjazd na dni kilka, by się przekonać (samemu po raz pierwszy), wymknięcie się ukradkiem już ostateczne, by zacząć (samemu na zawsze)… 

   

                    „Czasie nauki! Lecz znany, widzialny

                    Dla nas świat inny – jeszcze zorza płonie,

                    Błogosławionaś ty – idąca za nim,

                    Godzino samotności niezmierzonej!” 

                                        [Maryna Cwietajewa. Przeł. S. Pollak]

  

poniedziałek, 31 grudnia 2007, alexanderson
Cwietajewa_Maryna,homo
Komentarze
2007/12/31 15:54:00
Wciąż nie nauczyłam się golić nóg bez skaleczeń. Dlatego kupiłam depilator. Też jest boleśnie.
...
Podsumowania robię tylko po winie.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/12/31 21:30:42
Piękne to podsumowanie :-).
Uśmiecham sie, ale nie smieję sie z niego - broń Boże! Sama zrobiłam dziś podobne podsumowanie tegorocznych 'sukcesów'- też dla kogoś być może skromnych, dla mnie - ogromnych.

Tak sie złożyło poza tym, że dziś rano w pracy, nie bardzo skłonna do zajęcia się czymś 'zawodowym' w ten prawie świąteczny dzień (co wyznaję z niejakim wstydem) - zrobiłam sobie za pomoca Twojego bloga swoiste 'podsumowanie' mojego stanu umysłu w okresie od kiedy zaczęłam Cie czytać, tj. od jesieni 2006r. Przejrzałam co ciekawsze Twoje wpisy z tego okresu, a także moje do nich czasem pojawiąjące się komentarze. Przyznam, że było to dla mnie ciekawe doświadczenie i niniejszym bardzo Ci dziękuję, że dałeś mi taką możliwość.

Wszystkiego dobrego - zwłaszcza kolejnych ważnych odkryć i doświadczeń - w Nowym Roku!