~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
356. Blessing

  

Jeśli mogę być za coś wdzięczny tym sześciu miesiącom ostatnim, tak bolesnym i trudnym przecież, to za pojawienie się w moim życiu – innych: najpierw intrygujących pseudonimów, potem ujawnionych mi prawdziwych imion, wreszcie twarzy; za listy, rozmowy i esemesy, a w jednym przypadku spotkania twarzą w twarz nawet. Z miast odległych i nieznanych, z obu stolic, spod puszczy i znad kanałów spłynęła ciepłych słów moc wielka i za to właśnie serdeczne dzięki Wam: a więc J. i D., M. i K., P1 i G., A. i P2. Zyskałem przyjaciół, przyszywaną siostrę i kogoś, kto mógłby nawet być… – ale sza! Większych łask nie godzi się już oczekiwać… 

   

                         Ianuarias nobis felices multis annis!

  

wtorek, 01 stycznia 2008, alexanderson
Komentarze
Gość: mr dalloway, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/01/02 17:58:04
dobrego 2008! :-)
-
Gość: Eline, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/01/03 00:11:01
Nie oczekuj błogosławieństwa, bądź nim dla innych ;) Wszystkiego naj w nowym roku, oby przyniósł radość, śmiech, może też smutek i łzy, ale nade wszystko - doświadczenie. Pozdrawiam serdecznie.