~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
358. Tristia

  

A więc myliłem się wczoraj. Ten raz jedyny chciałbym się nie mylić. Moje błogosławieństwo było Ci jak klątwa, nadzieja moja była Twą rozpaczą.

Nie zabronisz mi jednak przeżywania tego wraz z Tobą, nawet jeśli nie mogę być przy Tobie i nie potrafię Ci pomóc, bo przecież wiem, jak jątrzą ranę słowa otuchy i jaka pustka zionie z wyciągniętych ku pociesze rąk. Jak zwykle masz rację – płacze się zawsze w samotności, wobec siebie jest się zawsze samemu… 

   

                    „Tak żądłem krew tknięta – bez jadu

                    Żałośnie się żaląc – łka! 

                    Tak w miłości wżalamy się padół:

                    Wpadamy – w spadanie: bez dna”. 

                                        [Maryna Cwietajewa. Przeł. J. Salamon]

  

To ja wciąż odrzucam miłość innych, dlatego nie licytuj się ze mną na bezduszność i okrucieństwo, bo zawsze przegrasz. Nie jesteś w stanie zniechęcić mnie do siebie.

Wciąż cierpisz, próbując uniknąć cierpienia – wciąż szczęścia się boisz. A przecież, tak czy owak, jedno wiąże się z drugim. Prawdziwa ironia losu, że to ja muszę teraz dodawać Ci odwagi i sił, mówiąc to, co sam wiesz przecież najlepiej…

  

piątek, 04 stycznia 2008, alexanderson
homo,Cwietajewa_Maryna
Komentarze
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/01/06 17:01:27
"jak jątrzą ranę słowa otuchy i jaka pustka zionie z wyciągniętych ku pociesze rąk". Jezu Chryste, co to za język? Chyba bardzo nie lubisz tego, o kim piszesz, skoro tak z niego kpisz.
-
2008/01/06 18:31:04
Gdy się bardzo cierpi, słowa "będzie lepiej, zobaczysz" potrafią doprowadzić do szału, zwłaszcza, gdy wie się, że nie da się naprawić tego, co się stało; gdy się kogoś utraciło, kogoś najważniejszego, żaden gest solidarności od innych osób nie przyniesie ukojenia. Nie w tej pierwszej, najgorszej fazie.
Nie lubię go? - przeciwnie, to więcej niż miłość. To przyjaźń.