~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
360. Dum spiro, spero

  

Najpierw, wbrew intencjom, popełniasz błąd, za który rzeczywiście mógłbyś się jeszcze winić (ale, na bogów, nie samobiczować!), a zaraz potem, pod wpływem emocji, świadomie robisz głupstwo, bo zły na siebie myślisz, że to, coś teraz uczynił, będzie dla innych lepsze. Rezygnujesz z czegoś, co już nie tylko Twoim było udziałem i nie siebie jedynie w ten sposób karzesz, choć to właśnie Tobie będzie teraz najgorzej (naprawdę myślisz, że innych w ten sposób ratujesz?). Możesz się skryć przed drugimi, ale od siebie samego nie uciekniesz, siebie nie skasujesz, a ja też Cię nie wykreślę. Na dodatek zakleiłeś sobie usta – właśnie teraz, gdy powinieneś krzyczeć. Będę więc mówił za Ciebie. Ty możesz się poddać, ale ja tego nie zrobię, bo nie o siebie walczę… 

   

                    „Obejmuję cię widnokręgiem

                    Gór, granitową koroną skalną. 

                    (Bawię cię rozmową, bajki przędę – 

                    By ci lżej się oddychało, mocniej spało). 

                    […] 

                    …Kręgiem klombu i studni kręgiem,

                    Kędy kamień dojdzie zsiwiały!

                    I sieroctwa wzajemną poręką –

                    Samotnością mą doskonałą!

                                        [Maryna Cwietajewa. Przeł. S. Pollak]

  

niedziela, 06 stycznia 2008, alexanderson
homo,Cwietajewa_Maryna
Komentarze
2008/01/07 09:43:39
A podobno ma się wybór adwokata...
-
Gość: , 217.98.242.*
2008/01/08 17:57:38
Czasami adwokatem może być przyjaciel :)