~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
383. Brak

  

Ktoś znany prawie, podziwem za to zupełnym darzony, wykreślił mnie z blogowej listy miejsc polecanych; ktoś inny, zapoznawany od niedawna, lecz z równą tamtemu fascynacją, na liście podobnej umieścić mnie raczył. Obaj słusznie to czyniąc, na wdzięczność mą zasłużyli. Pierwszy bardziej nawet, bo kara słuszniej mi się należy niźli nagroda…

  

Dzisiejsze zachwyty...

I Okudżawa w oryginale, o wiosną odchodzącej piechocie, rekonstruowany słowo po słowie, nuta po nucie gdzieś w zakamarkach pamięci... I Majestic (USA’2001, reż. F. Darabont), prostota w duchu najlepszego Franka Capry, o czarze kina, amerykańskich wartościach, których wcale nie trzeba ujmować w cudzysłów, i o krzyczeniu J’accuse! gdy krzyczeć rzeczywiście jest potrzeba... I chłopiec ze słońcem we włosach, co wciąż nie odpowiada na list jednak (zbyt późna decyzja) wysłany... I Ewa Bieńkowska o Apollo i Dafne Berniniego: „gładkość ciał, chropawość kory, kruchość listków, rozrzucone włosy”... I różane świty Lorraina na ze czcią przewracanych kartach albumu, i krwawe zachody Turnera, i to, co na żywo za wieczornym oknem, co przekraczać się zdaje całe bogactwo palety ludzkiego wypowiedzenia:

   

                    „A niebo, niebo – to twój Buonarroti!”.

                                        [Osip Mandelsztam. Przeł. S. Pollak]

  

I mimo całego tego nasycenia brak. Ciągły brak czegoś jeszcze… Co najważniejsze. Pożądane. Wciąż niezaznane. Już niemożliwe…

Dzisiejsze zmysły...

  

niedziela, 24 lutego 2008, alexanderson
filmy,Mandelsztam_Osip,homo
Komentarze
2008/02/24 22:22:56
Nie martw się, niektórzy usuwają nawet moje komentarze, bo się boją, że ich czytam :P To tylko pochwałą :)
-
Gość: chlopiec-z-plasteliny.blog.pl, *.retsat1.com.pl
2008/02/25 15:10:12
zmysły... i the sensual world..