~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
387. Sceny i ujęcia

  

Przyklejony do szyby w zatłoczonym przedziale wyglądam zwiastunów wiosny. Klucze powracających ptaków czarnymi smugami przecinają niebo. W powietrzu rozkrzyczane gęsi, na wodzie kaczki, po zamokłych polach przechadzają się kolejne pary żurawi, a zorane bruzdy obsiadło stadami coś jeszcze skrzydlatego, trudnego do sklasyfikowania z racji zbyt dużej odległości… Gdzieś za moimi plecami grupa damsko-męska żartami umila sobie drogę do pracy. Dwoje z nich znałem kiedyś, przed paru laty zaledwie, co już się wiecznością wydają. Czy też się tak wówczas śmiałem – już nie pamiętam…

  

Po kilku latach przerwy, pierwszy raz od czasów Aleksandra, idę do kina. W ciemnej, pustawej sali (usiadłem nie tam, gdzie bilet mi nakazywał) rozgrywa się mroczne misterium rzezi, równie niepojętej jak milczenie Boga nad preriami Teksasu, pośród których wzrok nie znajduje żadnego oparcia. Szeryf Bell ma przynajmniej sen o czuwającym przy ognisku ojcu („...and I knew that whenever I got there he would be there. And then I woke up”). Co jest naszym fundamentem dzisiaj, co daje nam pewność? W czym możemy upatrywać nadziei? Budzimy się ze snu i dostrzegamy jedynie absurd pustki…

Wychodząc po seansie mimowolnie podsłuchuję młodą grupę moich niedawnych współwidzów, którzy kpiącymi pytaniami starają się pokryć własne niezrozumienie zakończenia, tak konsekwentnie przecież wyprowadzonego z całości filmu. Mijam ich zirytowany, bo właśnie tacy jak oni nadają teraz ton. Rzeczywiście, to już nie jest kraj dla starych ludzi

  

W Instytucie pani z działu dydaktyki przekazuje mi szeptem na korytarzu poufną wiadomość, że studenci bardzo sobie chwalą moje zajęcia i wystawiają mi najwyższe oceny. Aż się zdziwiłem. Wracam uskrzydlony do domu i nie mogę się powstrzymać od uśmiechu na widok chłopca, który naprzeciwko mnie łakomie pałaszuje udka kurczaka i frytki z KFC. Za oknem lecą żurawie

  

poniedziałek, 03 marca 2008, alexanderson
Tagi: filmy studia
filmy,studia
Komentarze
Gość: Mia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/03/04 00:03:27
Bardzo ładne. Gdyby tak moja przyjaciółka nie straciła dziecka. Dobrego jutra.
-
Gość: lifesleeper, *.193.160.242.b.tvsat364.lodz.pl
2008/03/04 00:20:12
Gratulacje Panie Psorze !
Szkoda, że nie mają lecących żurawi w panierce podlanych mrocznym sosem.
Mężczyzna z KFC.
-
Gość: Mia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/03/04 00:50:05
A czy mógłbyś zdradzić, co wykładasz?
-
2008/03/04 17:18:11
Gdzieś na tym blogu powinna być chyba odpowiedź, a przynajmniej wskazówka... ;-)
-
2008/03/04 17:33:04
lecą żurawie... to już trzeci blog, na którym czytam o nich, o nich, że lecą, ech tęsknota do pól!