~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
393. Lawina

  

Nabytki, przesyłki, okazje, rabaty, promocje, nowości, wyprzedaże…

Tydzień temu: T. Bernhard, Dawni mistrzowie; S. Márai, Występ gościnny w Bolzano; W. Wojnowicz, Spiżowa miłość Agłai i Życie i niezwykłe przygody żołnierza Iwana Czonkina.

Wczoraj: J. Kerouac, W drodze; J. S. Foer, Strasznie głośno, niesamowicie blisko; D. Gilbert, Normalsi; M. Yan, Obfite piersi, pełne biodra; F. Wheen, Karol Marks.

Dzisiaj: V. Pankovčín, Marakesz; D. Ugresic, Forsowanie powieści-rzeki; F. Kongoli, Psia skóra; T. Prochaśko, Niezwykli; N. Veličković, Koczownicy; D. Kiš, Cyrk rodzinny.

Jutro: M. Streeruwitz, Uwiedzenia; J. Andruchowycz, Perwersja; F. Vallejo, Mój brat alkad i Błękitne dni...

Najdalej w przyszłym tygodniu rewolucja meblowa w salonie się szykuje, co ów niepowstrzymany potok, strumień, rzekę, ocean papieru jakoś uporządkować i poluzować pozwoli. A jednocześnie będzie to wyrokiem, ostatecznym potwierdzeniem, że już tych ścian czterech, w których tkwię od urodzenia, tego tysiąca pięciuset tytułów, który wszystkiego sobie nieopatrznie odmawiając zgromadziłem, tych dwojga, co życie mi dali i do śmierci powolnej w męczarniach doprowadzają – już nie opuszczę nigdy.

Sam się zamykam w więzieniu, sam siebie pod lawiną grzebię…

  

czwartek, 13 marca 2008, alexanderson
Tagi: książki
książki
Komentarze
2008/03/13 22:37:20
Jeśli można - dawcy mojego życia umarli, zostawiając mnie ze stosami książek, do których wciąż dokładam, aż urosną na tyle wielkie, że podpalę i sobie spłonę. Papier panoszy się wszędzie, nie wyłączjąc łazienki, ale... właśnie, czy umiałbyś żyć inaczej? Bez nich?
-
Gość: , *.zimorodka.sikornik.net
2008/03/14 00:29:45
Liczy się to, co pozostaje w Twoim umyśle. Reszta jest balastem.
-
2008/03/14 11:33:44
Policzyłem ostatnio moje książki i wyszło, że tez mam ich coś ponad 1500. A że moje nowe mieszkanie to kawalerka tylko będzie, postanowiłem nie wziąć więcej niż 1200. A co mi tam! Gdzieś chciałbym mieć kawałek pustej, białej ściany (na której pewnie i tak coś powieszę). :-)
-
2008/03/14 12:38:56
Ja mam tylko około tysiąca. Rewolucję regałową odkładam, bo nie mam wiertarki, żeby ją przeprowadzić, a na pewnej wysokości regały należałoby już przykręcić do ściany. Kilka z Twoich nowych nabytków również w ostatnich miesiącach pojawiło się w mojej bibliotece, a jedna z tych książek ma za sobą podróż przez kilka krajów i kilkanaście ludzkich par rąk.
-
2008/03/16 11:39:29
Mnie wyszlo lekko licząc ponad 2000, a nie policzyłam tego, co w schowku i w sypialni, a także w rodzinnej chatce letniej w górach. A i tak ze sto książek z czasów pierwszych studiów sprezentowałam ostatnio kolezance, która planuje je jako drugie. Moi rodzice mają sądząc po rozmiarach mieszkania i procencie ścian zastawionych ksiązkami co najmniej jakieś 6 tys., jeśli nie pod 10, bo tam jest na dodatek o metr wyżej niż u mnie... a regałów ponad trzy razy tyle co ja mam. Tato wciąż kupuje coś nowego, a raz za czas przybywają na dodatek części księgozbiorów po różnych ciotkach i dziadkach... A i tak jak na standardy niektórych krakowskich intelektualistów to wcale nie tak dużo.

Nawiasem mówiąc powinnam wreszcie kiedyś sprzedać to, co tu jest tylko siłą przyzwyczajenia albo dlatego, że rodzice wrzucili mi do pudła, jak się wyprowadzałam, że niby moje. Sprzedać, oddać w dobre ręce, obojętne - komuś by się przydało może, a już w tej chwili brakuje mi miejsca na półkach... Też lubię mieć coś powieszone na ścianach ;)
-
2008/03/16 12:40:55
Mogę Ci tylko pogratulować i pozazdrościć - ja jestem inteligentem małomiasteczkowym i w pierwszym pokoleniu, więc niemal wszystkich książek musiałem "dorobić" się sam...
-
2008/03/16 16:12:24
Wiesz, ja się zastanawiam, czy nie umieścić gdzieś w internecie listy książek do oddania w dobre ręce - w Krakowie do odebrania osobiście, poza tym za jakieś ryczałtowe 3 czy 5 zł za przesyłkę, bo szkoda mi tych nieczytanych stojących na półkach... Mam dość sprecyzowane zapotrzebowania czytelnicze, więc sporo czasem może i ciekawych rzeczy nudzi się u mnie i zajmuje miejsce.
-
2008/03/17 16:58:38
Zrób tak - możesz uszczęśliwić parę osób. Mogłabyś nawet na tym zarobić, ale - jak rozumiem - nie będziemy się zniżać do tak prozaicznych rzeczy jak pieniądze. Nie, gdy idzie o książki... ;-)