~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
395. Void

  

Z dzisiejszej pociągowej lektury:

„Szedł bulwarem nad rzeką, zatrzymując się od czasu do czasu, by popatrzeć, jak płynie mulista woda, czas, życie” [Leonardo Sciascia, Rycerz i śmierć. Przeł. H. Kralowa].

  

Monotonia i jałowość każdego dnia, a to już dziesięć tysięcy trzydziesty tego trwania w próżni…

Zastanawiam się (znów ten egoizm), czy ktoś jeszcze zna, czy może zrozumieć ten stan dojmującej pustki, takie pozostawanie poza nurtem jakiegokolwiek dziania się, nawet czucia i myślenia. Może jedynie ci, co kogoś utracili. Kim był ten, którego ja straciłem?...

   

W pociągu powrotnym czytam jednego z zaległych Marquezów. I tak jak nie ma kto pisać do pułkownika, tak ja – nie tylko dziś – nie mam się do kogo odezwać

Zimnie obojętny deszcz. To pewnie z jego powodu jutro na podróż zabieram Houellebecqa…

  

poniedziałek, 17 marca 2008, alexanderson
samotność,książki,Sciascia_Leonardo
Komentarze
2008/03/17 22:47:16
Zabierz, proszę, jego "Możliwość wyspy". Pamiętasz:
"Życie, życie, dni minione,
Pierwsze marzenie, co kona
Pierwsza miłość, co kona
Musiały mi być wrócone(...)
Miłość, co troski rozwieje,
Gdzie wszystko dane od razu;
Wciąż jednak pośrodku czasu
Możliwość wyspy istnieje"
nieco grafomański wierszyk, ale ten komfort oddalenia od zwyczajności, istnienia poza czasem. Możliwość wyspy można zniszczyć w sobie, jeśli pozwolimy rozpanoszyć się w nas racjonalnej istocie, niezdolnej do miłości.
"...w głębi siebie nadal będę, wbrew wszelkiej oczywistości, wierzył..."
Dzięki - przypomniałeś mi tę książkę, wróciłam do niej. I przepraszam, że pozwoliłam sobie na te uwagi - wobec Ciebie - konesera.
-
2008/03/18 19:03:10
Jaki tam ze mnie koneser - po paru latach apatii wracam do czytania, a za Houellebecqa zabieram się po raz pierwszy, zaczynając od jego debiutu. I jestem bardzo zadowolony.
-
2008/03/18 19:40:24
Wrocław ukochałam. Od urodzenia. Dzięki za zakładki poświęcone temu miastu. Najpiękniejszemu urodą nie tylko ulic i ludzi. Przepraszam, że dopiero dziś je znalazłam - dopiero rozpoznaję Twój blog.
-
2008/03/19 23:46:19
Moja apatia niestety jest w fazie pełnego rozkwitu. Wobec tego prawie wcale nie czytam (z wyjątkiem kilku blogów, które w mniej lub bardziej przypadkowy sposób znalazłem i przypadły mi do gustu)