~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
412. Inferno

   

                              ...Nessun maggior dolore

                    che ricordarsi del tempo felice

                    nella miseria...

                                        [Dante Alighieri, La Divina Commedia].

  

Przestałem być trwale szczęśliwy z chwilą opuszczenia murów przedszkola. To znaczy, że mój koszmar – to, co teraz – ciągnie się już od dwudziestu lat. Tamten czas wspominam z uśmiechem, był najlepszym, co mnie w życiu spotkało, jedynym: prawdziwym rajem, beztroską zabawą, wesołym towarzystwem, akceptacją, rozkoszną kuchnią, dającą się przyswoić wiedzą, wielkim ogrodem („dietskij sad” w całej dosłowności) i przyjaznym lasem – śmiem wątpić, by jakieś inne przedszkole na świecie dysponowało takimi wspaniałymi terenami…

I kto by mógł wówczas przypuszczać, że tak się to wszystko skończy… 

   

                    „Gdyby ktoś ci pokazał, tak skorej

                    Do radości, przez wszystkich lubianej,

                    Carskosielskiej grzesznicy przekornej, 

                    Co się kiedyś z twym życiem stanie…” 

                                        [Anna Achmatowa. Przeł. S. Pollak].

  

Żałosne to wszystko. Lasciate ogni speranza...

  

sobota, 19 kwietnia 2008, alexanderson
Alighieri_Dante,Achmatowa_Anna,dzieciństwo