~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
414. Expectation

  

W górze – krążące nad peronem wiosenne bociany z gałązkami w dziobach, w dole – chodzący w koło ja, z rezygnacją wypatrujący opóźniającego się pociągu. Tak wczoraj musiał tracić nadzieję I., któremu zapowiedziałem, że będę na Wzgórzu przez dwie godziny od południa. Zbyt lekko wystrojony wytrzymałem na chłodnym wietrze osiemdziesiąt minut („Jesteś wrażliwy na zmiany aury jak kwiat” – napisze mi potem I.). O 13.20 zacząłem schodzić ze Wzgórza, o 13.35 zaczął się na nie wspinać I. Rozminęliśmy się o kwadrans. To była moja druga w ciągu dziewięciu miesięcy próba poznania kogoś, stanięcia twarzą w twarz. I doprawdy zaskoczyło mnie, że on też próbował …

   

„Był mężczyzną dumnym, choć ewidentnie pozbawionym woli i siły; to niełatwy melanż, ale Rański umiał z nim żyć.

Miał do siebie wygasającą w miarę upływu lat pretensję, że rzeczy dzieją się bez jego udziału, że życie biegnie obok, a on stoi na brzegu i nie tyle bezsilnie, co bezczynnie przygląda się jego nurtowi. […]

Doprawdy nigdy nie był w ogniu wydarzeń, cokolwiek i gdziekolwiek by się działo.

To już w zasadzie nie był jego problem, ale uporczywość, z jaką życie wymiatało go na margines, czasami go drażniła. Tak czy owak, nie mógł się jej nadziwić” [Eustachy Rylski, Człowiek w cieniu].

  

wtorek, 22 kwietnia 2008, alexanderson
Wrocław,Rylski_Eustachy,homo
Komentarze
2008/04/23 11:43:44
Czekanie. Też mam z tym problem. Nie umiem czekać.
-
2008/04/23 15:12:31
A ja czekam "za bardzo"...