~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
417. Naturalia

    

                    „Przepisywanie przez przeżywanie,

                    zapisywanie własnych zużyć,

                    żyć – należyte spamiętywanie,

                    nie żyć – to nużyć”.

  

Jest w tym wszystkim jakiś brak autentyzmu; mówię nie tylko o chowaniu się za słowami innych, o utożsamianiu z tym, co nie moim stało się udziałem, ale – szerzej – o jakimś poczuciu nienaturalności siebie samego, o przytłumionym instynkcie, o braku przywiązania do życia jako takiego, to jest rozumianego w całej jego rozciągłości, nieograniczonego do jedynie tu i teraz. Nic, w czym zdarza mi się uczestniczyć, nie staje się moim udziałem.

To, co innym wrodzone, muszę w sobie kształtować – bez końca: wciąż nie umiem rozmawiać, zaledwie dwa lata temu zacząłem odkrywać swoje ciało, swoich pragnień wciąż nie umiem określić. Nigdy też nie godziłem się na upływ czasu, na to, że ja z nim upływam. Gdy jutro przez parę godzin będę przesiadywał nad wodą, to nie po to, by się po prostu zrelaksować, lecz by usytuować się w swoistym bezczasie, w bezmyśli, w samym trwaniu. Bo też nic mnie nie wiąże… Niczego nie zacząłem, chciałbym za to skończyć… Zniknąć bez śladu jak bez śladu istniałem… 

   

                    „Nie żyć – to nie mieć nic, by powiedzieć.

                    Nie żyć – to nie mieć po co umierać,

                    by móc to potem

                    albo zostawiać, 

                    albo zabierać”

                                        [Michał Zabłocki, Życia modele].

  

niedziela, 27 kwietnia 2008, alexanderson
Zabłocki_Michał,śmierć