~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
428. Personalitas anxifera

  

Osobowość unikająca (lękliwa) jest zaburzeniem osobowości, w którym na pierwszy plan wysuwają się trudności w kontaktach społecznych i unikanie ich (skrajna introwersja), mimo dążenia do bycia akceptowanym i pragnienia relacji interpersonalnych oraz zaniżona nieprawidłowa samoocena […]. W odróżnieniu od osobowości schizoidalnej i osobowości schizotypowej, w przypadku osobowości unikającej przeżywane jest cierpienie z powodu braku umiejętności wiązania się z innymi ludźmi i wycofywania się.

Osoby dotknięte tym zaburzeniem wykazują chroniczną postawę unikającą wobec ludzi, ryzykownych sytuacji i wyzwań, popadają w społeczną izolację. Wynika to z nadmiernej wrażliwości, zwłaszcza z nieradzenia sobie z przejawami odrzucenia, upokorzenia lub poczuciem wstydu. Unikanie związków z innymi ludźmi jest konsekwencją przewidywania, że zostanie się upokorzonym lub odrzuconym; jedynie przejawy bezwarunkowej akceptacji umożliwiają nawiązanie bliższych relacji interpersonalnych.

W przeżywaniu na pierwszy plan mogą wysuwać się objawy depresji, lęku, fobii (szczególnie fobii społecznej – niektórzy znawcy określają osobowość unikającą wręcz jako skrajny przypadek tej fobii), a także gniewu, który wynika z niepowodzeń w relacjach społecznych. Zachowania podobne do przejawów osobowości unikającej spotyka się u dzieci (zespół unikania), czasami rozwój osobowości prowadzi jednak do utrwalenia cech osobowości o analogicznej formie, co w słabszym nasileniu należy traktować jako typ, a nie zaburzenie osobowości.

Osoby z zaburzeniem osobowości unikającej mogą nie zdawać sobie sprawy co jest rzeczywistym źródłem ich zahamowań. Mogą też wydawać się pozornie oziębłe emocjonalnie, ponieważ boją się okazać swoje uczucia.

  

Kryteria diagnostyczne ICD-10

Spełnione ogólne kryteria diagnostyczne zaburzeń osobowości (F60), i dodatkowo co najmniej cztery z następujących:

– stałe napięcie i niepokój;

– poczucie nieatrakcyjności indywidualnej;

– koncentracja na krytyce;

– niechęć do wchodzenia w związki;

– ograniczony styl życia – zapewnianie sobie fizycznego bezpieczeństwa;

– unikanie kontaktów społecznych z obawy przed krytyką, nieakceptacją, odrzuceniem.

  

Kryteria diagnostyczne DSM-IV:

– unikanie działalności zawodowej, która wymaga znaczących kontaktów interpersonalnych, spowodowane obawami przed krytyką, dezaprobatą lub odrzuceniem;

– niechęć do wiązania się z innymi ludźmi, z wyjątkiem niektórych lubianych osób;

– powściągliwość w związkach intymnych spowodowana obawą przed zostaniem zawstydzonym lub wykpionym;

– zaabsorbowanie krytyką lub odrzuceniem w sytuacjach społecznych;

– powstrzymywanie się przed wchodzeniem w nowe relacje interpersonalne z powodu poczucia niedopasowania;

– postrzeganie siebie jako społecznie niekompetentnego, niepociągającego lub gorszego od innych;

– niezwykła niechęć do podejmowania osobistego ryzyka lub do angażowania się w jakiekolwiek nowe działania, ponieważ mogą one okazać się kłopotliwe.

  

Osobowość asteniczna jest pojęciem zbliżonym do pojęcia osobowości unikającej. Chodzi tu jednak bardziej o jednostki skłonne do wątpliwości i wahań, którym trudno przychodzi podjęcie jakiejkolwiek decyzji. Niewielka jest dynamika życiowa (aktywność ukierunkowana na zewnątrz). Łączy się to z niepewnością i nieśmiałością w kontaktach społecznych, przy jednoczesnym pragnieniu bliskości. Osoby takie skłonne są do introspekcji, mają bogate zainteresowania intelektualne i estetyczne, są wrażliwe i empatyczne; [ich] samoocena jest na ogół zaniżona, chociaż odnoszą duże sukcesy w dziedzinach niewymagających przedsiębiorczości i walki konkurencyjnej [źródło: Wikipedia].

  

piątek, 16 maja 2008, alexanderson
Tagi: samotność
samotność
Komentarze
Gość: , *.chello.pl
2008/05/16 20:25:26
Może jednak:
Osobowość BORDERLINE,
"czyli osobowość "z pogranicza", nazywana też pogranicznym zaburzeniem osobowości lub BPD (ang. Borderline Personality Disorder) zaburzenie osobowości na pograniczu psychozy i nerwicy. Osobowość borderline charakteryzują: wahania nastroju, napady intensywnego gniewu, niestabilny obraz siebie, niestabilne i naznaczone silnymi emocjami związki interpersonalne, silny lęk przed odrzuceniem i gorączkowe wysiłki mające na celu uniknięcie odrzucenia, działania autoagresywne oraz chroniczne uczucie pustki (braku sensu w życiu). Borderline występuje stosunkowo często (zachorowalność około 12% w tym 75% to kobiety) i wymaga wielokierunkowego leczenia, długoletnich psychoterapii, a niekiedy też hospitalizacji"? [źródło: ibidem]

-
2008/05/16 23:38:27
Może burdeline:P
Werter, werteryzm. Goethe jest stosowniejszym źródłem dla tak subtelnego humanisty jak Ty. A nie jakaś wulgarna wikipedia.
-
2008/05/16 23:55:22
Wydaje mi się że taka osobowość bierze się z odrzucenia, z ludzi którzy nas nie akceptują.
"Kiedy byłem mały, śmiałem się jak dziecko, moje zmysły były jak u dziecka i myślałem jak dziecko.
Zabrali mi to i muszą ich nienawidzić za to, co ze mną zrobili, za to, co z nami zrobili, zrobili z nas półludzi"
-- Jonas Gardell "Dojrzewanie błazna"

A z innej beczki to nie mogę się powstrzymać (wpływ alkoholu?) od psychologicznego napisania o sobie: zespół Aspergera: nieumiejętnośc interpretacji i używania podtekstów, języka ciała, nierozróżnianie żartu/kłamstwa/ironii/prawdy, trudność ze zmienianiem planów, poczucie konieczności dokończenia rozpoczętej rzeczy za wszelką cenę, nawet jeżeli "po drodze" dowiadujemy się, że to nie ma sensu. Bardzo wąskie zainteresowania.
-
2008/05/17 09:57:34
Dla jasności - nie mam pojęcia o żadnych psychologicznych koncepcjach czy też o będących ich wytworem klasyfikacjach osobowości. Nie wiem też, jaką ja posiadam - myślę, że głównie jestem sobą, a nie żadnym schematem. Podsunięto mi te definicje, a że wszystko w zasadzie się zgadza, zamieszczam je jako warty zastanowienia przyczynek do refleksji nad sobą.
Co zaś do źródeł literackich (piję do Praetextusa) to od początku istnienia tego bloga wskazuję na znacznie istotniejsze inspiracje: wytworzony w XIX-wiecznej prozie rosyjskiej typ "zbędnego człowieka", zwłaszcza zaś dwie jego "fiksacje" - Pieczorin i Stawrogin. Dotyczą one jednak innych aspektów mojej osobowości niż te nazywane w hasłach z Wikipedii.
-
2008/05/17 10:02:59
Fajnie. Pijesz do mnie, więc i szansa że będziesz pił ze mną. Zgodnie z wyrażonym życzeniem (J. też się na to cieszy:P)
-
2008/05/17 13:52:52
J. powinien Cię uprzedzić, że z piciem to u mnie nie bardzo... ;-)
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/17 14:58:01
To jednak zabawne, że prawie wszyscy bywalcy tego bloga poszukują definicji dla siebie w podobnych kierunkach :-). Czego ja już nie 'przymierzałam' do siebie - i osobowosć lękliwą właśnie, i schizoidalną, i borderline. A ostatnio czytałam 'Schoizofrenię' Kępińskiego - też sporo rzeczy mi pasowało :-)
-
2008/05/29 11:32:21
Każdy z nas jest indywidualnością psychofizyczną i co do tego nie ma wątpliwości. Ale nie jest też tak, że psychologowie opracowują koncepcje osobowościowe, a potem wywodzą z nich poszczególne typy charakterologiczne w oderwaniu od praktyki. Takie klasyfikacje zaburzeń to długi i żmudny proces, znaczony pomyłkami, wiecznymi weryfikacjami, korektami etc. i to właśnie na skutek nowych danych, że tak powiem, z życia wziętych. Ja myślę, że to może pomóc. Sama borykam się właściwie od dzieciństwa z jakąś skazą we mnie, która z wiekiem tylko się pogłębia. Czy to jest BPD - nie wiem, ale spotykając wirtualnie osoby z podobnymi problemami, okazało się nagle, że nie jestem sama, że podobnie odczuwają inni, a co więcej, że na to są nawet nazwy i... być może jakieś środki zaradcze. Mnie to podnosi na duchu.