~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
431. Glosy i głosy

  

Najnowsza uwaga z zewnątrz do mojej tu pisaniny: „Przed pięćdziesiątym rokiem życia nikt nie jest w stanie dysponować taką wiedzą na temat samego siebie i tak doskonale precyzyjną oceną zjawisk”.

Komplement (jeśli tak go potraktować) miły, acz przesadny – i smutny. Bo przecież nie ma w tym żadnej mądrości; doświadczenia także brakuje, a intuicja zawodzi (z pewnością za to czuję się staro). Zapisuję to, co mówi ktoś inny, we mnie, poza mną i obawiam się, że częstokroć nie ma w tym żadnej prawdy. Nie mnie już sądzić – dobrze to, czy źle… 

   

                    „Nie wierz, nie ufaj sobie, młody marzycielu,

                         Jak jadu lękaj się natchnienia…

                    To chorej duszy twej miotanie się bez celu,

                         To myśl w niewoli urojenia. 

                    Nie wypatruj daremnie w nim znaku niebiosów

                         – To nadmiar sił twych niewyżytych”

                                        [Michaił Lermontow. Przeł. Z. Bieńkowski].

  

środa, 21 maja 2008, alexanderson
samotność,Lermontow_Michaił
Komentarze
Gość: arpinas, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/21 23:14:19
przykro mi, że mój komplement wydał Ci się przesadny i smutny. Widocznie brak mi precyzji w wyrażaniu myśli. I więcej wiary we własne pisanie!