~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
439. Trwoga

  

…że to jasne, promienne, radosne, co się jeszcze może – dziś, za tydzień – przydarzyć, będzie czymś ledwie pojedynczym, sporadycznym, że poszczególne spotkania, rozmowy, telefony oddzielone będą od następnych długimi miesiącami, że z racji tego to, co przynosi tyle szczęścia, co tak niezbędne, będzie zarazem bolesne, nie do wytrzymania, że słuszniej wobec tego nie patrzeć nawet na to, co i tak nieosiągalne, zrezygnować, wyrzec się, bo lepsze już znane zło niż spodziewane dobro, bo za późno już… – lęk przed tym wszystkim, paraliż… 

   

                    „Tyś się odgrodził od świata

                    trwogą ogromną i ssącą

                    że ludzie wtargną do źródła

                    i czyste wody roztrącą

   

                    A może tylko cisza

                    ziewa w tobie jak bagno

                    chcesz mieć spokój i idziesz

                    powoli na dno

   

                    Wejdź w siebie i zobacz

                    w pustce wszystko umiera 

                    uciekaj stąd uciekaj

                    Rzeczywistość ramiona otwiera

                                        [Tadeusz Różewicz, Czas który idzie].

  

piątek, 06 czerwca 2008, alexanderson
homo,samotność,Różewicz_Tadeusz
Komentarze
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/06 22:22:17
Sam sobie najlepiej odpowiedziałeś tym wierszem :-). A ja już go nawet zdążyłam komuś przesłać - dzięki.
-
2008/06/07 09:06:46
Pragnę na samo dno. Szukam siebie. Jeśli nie było mnie nigdzie indziej, to może jestem właśnie tam.
-
2008/06/07 09:49:01
Bardzo prawdziwy wiersz, ale zbyt doslowny, wole innego Rozewicza.