~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
467. Di tanti palpiti

  

Jakby spokojniej ostatnio, ciszej, lepiej… Staram się przynajmniej, by tak było. Chodzę z namiastką uśmiechu po ulicach, uczę się swobodnie machać rękami, jeść wśród innych ludzi zamiast ze wstydu głodzić. Próbuję nie myśleć o tym, czego nie można zapomnieć − godzę się, do siebie przyzwyczajam. Od dziś nawet zaczynam brać tabletki, po których za kilka tygodni mam nadzieję pozbyć się jednego ze swych kompleksów. Lękam się jednak rutyny i zmęczenia, dających znać o sobie już po tygodniu pierwszej pracy, tego braku czasu na cokolwiek innego, braku okazji zwłaszcza (bo niby gdzie i kiedy..., bo niby z kim, jak nie z Tobą..., bo sam nie wiem…). Ale nie da się inaczej − coś jeszcze, być może, się wydarzy, ale trzeba umieć żyć bez tego. Do tej pory przecież się udawało, przecież wytrzymywałem − wyłącznie tracąc…

   

               „Cóż na własność zdobywa człowiek Ni swą klęskę

               Ni potęgę ni serce A gdy chce otwierać

               Ramiona to kształt krzyża jego cień przybiera

               Kiedy szczęście chce tulić to dławi je nieraz

               Życia jego rozdarcie przedziwne i ciężkie

                    Szczęśliwej miłości nie masz

   

               Życie jego podobne wojsku bez oręży

               Które przysposobione do innych przeznaczeń

               I po cóż by mu wstawać do świtu w rozpaczy

               Wieczór i tak je słabym bezbronnym zobaczy

               Kto powiedział Me życie Niech łzy przezwycięży

                    Szczęśliwej miłości nie masz

                                   [Louis Aragon. Przeł. A. Świrszczyńska].

  

poniedziałek, 04 sierpnia 2008, alexanderson
homo,Aragon_Louis,samotność
Komentarze
2008/08/05 22:32:30
Tak, praca męczy - niestety, chyba nikt nie wynalazł sposobu żeby tego uniknąć. Ale po takim zmęczeniu to odpoczynek też bardziej cieszy. A co do tabletek to życzę dobrych efektów. Potrafią tak wiele zmienić że aż można zwątpić w sens moralności. Bo czyż można człowieka winić bądź chwalić za jego czyny, gdy tak wiele zależy od chemii?
-
2008/08/06 09:15:16
Nie wiem czym jest twoje "to", ale je bez swojego nie umiem żyć.
-
Gość: kammel-- alexanderson, *.centertel.pl
2008/08/06 14:11:36
rutyna... właśnie mnie dopadła:(
-
Gość: stryj, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/07 02:20:26
Pierwszy raz słyszę o tabletkach na kompleksy. :-DDD
Lękać się czegoś/o coś zawsze musisz?
-
2008/08/07 23:27:45
Nie słyszałeś, bo nie masz takich kompleksów - przeciwnie nawet...
-
Gość: stryj, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/08 01:21:31
A skąd Ty wiesz, jakie ja mam kompleksy, my dear?
-
2008/08/08 07:04:02
Wiem brakiem jakich chwaliłeś się na blogu... :-)
-
Gość: stryj, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/08 21:21:01
Rety, chyba zacznę czytać własnego bloga...;-)