~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
512. O czytaniu ze zrozumieniem i dociekaniu sensów...

  

Pisze mi Ł.: „nie jesteś kaleką − wmawiasz to sobie, tak jak to, że kochałeś Tamtego. Jesteś normalnym, przystojnym, zdrowym, inteligentnym, mądrym facetem!” Uwierzyć mu teraz i przekonać do tego innych…

W jednym ma rację − to był egoizm, nie miłość. Akt rozpaczy, w którym próbowałem przekonać samego siebie, że i w moim życiu może się zdarzyć coś tak pięknego. Że i mnie się należy. Niewiele mi po tej bolesnej lekcji pozostało otwartości na nowe doznania. Tak oto coś, czego nigdy nie było, zostawia po sobie ślad nie do zatarcia…

  

Internetowe profile. Najwyraźniej mężczyźni dzielą się tylko na brzydkich, zajętych i nastolatków (a wszyscy są już po paru związkach). Wchodząc tu, trzeba się żegnać z nadzieją. Zresztą, lepsi ode mnie też są sami. Taka już widać „homo karma”…

  

Wracają za to sny − a może to pamięć o nich utrzymuje się na dłużej po przebudzeniu. Wraz z nimi rodzą się też pytania o znaczenie − bo jak na przykład wytłumaczyć pogoń całą klasą po Karpaczu za Zakiem Efronem? Niedawno była też Diana i trzymanie się za ręce; ostatnio zaś ktoś bezczelnie mnie podrywający w New Yorkerze. W końcu daję mu się namówić na kawę, potem idziemy do niego… Nie pamiętam już, czy zdążyłem się obudzić przed utratą dziewictwa, ale długo leżę uśmiechnięty...

   

                    „Wszak nasycają się ludzie wszystkim: i snem, i miłością”…

                                        [Homer, Iliada. Przeł. K. Jeżewska].

  

piątek, 31 października 2008, alexanderson
Tagi: Homer homo
Homer,homo
Komentarze
-
Gość: stryj, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/02 00:00:14
1. Bardzo piękna pointa.

2. No wiesz? Nie jestem ani zajęty, ani nastolatkiem, a nigdy mnie nie zaczepiłeś! :-P
-
2008/11/02 10:40:56
Bo jest jeszcze jedno kryterium, a Ciebie nie widziałem... ;-)
-
2008/11/02 13:57:44
A ja myślę że pan stryj wziął to kryterium pod uwagę ale celowo o nim nie napisał! ;)
-
Gość: stryj, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/02 22:00:39
Dziękuję, Pierniku, jesteś domyślny. ;-)
-
2008/11/02 22:24:51
To gdzie Cię, stryju, można zaczepić?... ;-)
-
2008/11/02 22:32:59
Ja tam bym się bał tego stryja, rozgryzł moją marsyliankę, a miałem nadzieję, że nikt nie zwróci uwagi! ;)
-
Gość: stryj, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/03 00:33:51
Można było. Już nie można. Wylogowałem się. Bezpowrotnie stracona szansa.
Możesz najwyżej napisać mail.
-
2008/11/03 10:39:09
Ależ ja się go boję, tak samo jak Praetextusa... ;-)
Skoro jednak nie chce zostać znalezionym i nawet na blogu nie podaje innych form kontaktu, to widać mu nie zależy i w pierwszym komentarzu tylko udawał...
-
2008/11/03 11:12:56
Mam podobny problem. Nie wiem, czy bardziej kocham Jego czy samą miłość. Egoizm.
Podobnież to da się wyleczyć. Spróbuję po tym jak rzucę palenie. Może też w końcu odrośnie mi serce.
-
Gość: stryj, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/03 20:40:49
Bój się, alex, bój...;-)))

Kiedyś w końcu dojadę do Wrocławia znowu. A wszyscy wiedzą, że jestem potworem.

Mój adres mailowy znasz. stryj@blog.pl - powinien jeszcze działać, choć dawno nikt na niego nie pisał.
-
Gość: stryj, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/03 20:44:37
Swoją drogą - co też mnie spotyka za bronienie Ciebie mą wątłą piersią przed złośliwościami Praetexta... Mało go do kanałku na Kępie Potockiej nie wrzuciłem raz.
-
2008/11/03 20:56:48
Od dawna przypuszczałem, że parę osób znanych z sieci musi za moimi plecami o mnie plotkować... ;-)
Za obronę dziękuję.
-
Gość: stryj, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/03 21:24:30
Och tak, bez Ciebie byłoby o wiele nudniej!
:-P
-
2008/11/04 03:00:36
stryja popieram :