~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
521. O kacu moralnym - czyli: Że zwłaszcza wolność ma swoją cenę i nie tylko pieniędzmi ona się wyraża...

  

Listonosz przychodzi gdzieś pomiędzy zakupami w Tesco i wprawianiem się w robieniu prania a zmywaniem po ruskich pierogach i czytaniem o imperium akadyjskim i monarchii nowosumeryjskiej. Polecony (nigdy nie umiałem się podpisać na stojąco): „Na podstawie art. 197 ust. 4 Ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym (Dziennik Ustaw nr 164 poz. 1365 z późniejszymi zmianami) skreślam Pana z listy uczestników Studium Doktoranckiego Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Wrocławskiego z dniem 30. 09. 2008 r. z powodu niewywiązywania się z obowiązków doktoranta określonych w art. 197 ust. 1-3 cyt. wyżej ustawy. Uzasadnienie: brak zaliczenia semestru letniego roku akademickiego 2007/2008. Od niniejszej decyzji przysługuje Panu odwołanie do Rektora w terminie 14 dni od daty jej doręczenia”. Dziękuję, ale nie skorzystam.

Ze wszystkich trapiących mnie problemów od tego właśnie najłatwiej udało się uwolnić. Żeby tak jeszcze można było wykreślić ów czteroletni rozdział z życiorysu, by nie odstraszał potencjalnych pracodawców. Albo żeby chociaż pozwalał mi on patrzeć w przyszłość z nadzieją na cokolwiek jeszcze…

Z drugiej strony jednak − dostać od biednego państwa prawie 50 tysięcy złotych, wydać niemal wszystko na raczej nienaukowe książki i nawet nie musieć tego zwracać, to też pewnego rodzaju osiągnięcie. Uznajmy więc, że zadowolenie moich studentów było tyle warte...

  

Zastanawiam się, czy w większym stopniu jestem złym, czy tylko głupim człowiekiem. I kiedy nareszcie coś mi się w życiu uda...

  

wtorek, 18 listopada 2008, alexanderson
Tagi: studia
studia
Komentarze
2008/11/18 20:28:57
mysle ze grzeszysz
-
2008/11/18 21:19:03
Myślę, że wciąż błądzę po omacku...
-
2008/11/18 21:56:00
ale jaka zimna krew za to! :)
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/18 22:17:49
Kurczę, ja też się czuję pasożytem :-( Z trochę podobnego powodu - pracuję w tzw. "budżetówce".
-
Gość: ŁKF, *.2a.pl
2008/11/19 00:13:11
A ja z kolei czuje się wykorzystywany przez państwo.. więc równowaga jest zachowana :)
-
2008/11/19 01:08:51
Dlaczego zazwyczaj nad własną głupotą zastanawiają się ludzie, których błędy i głupstwa są niewspółmiernie małe do tych u prawdziwych głupców?
-
Gość: wiatr, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/19 11:20:24
mogę zapytać, dlaczego właściwie nie napisałeś tego dr?
-
2008/11/19 14:22:32
chciałabym mieć, Alex, taaakiego kaca, który, pochodną wierności sobie. tak myślę. może się mylę. i nie ma w tym raczej nic głupiego.
pamiętam, że pani profesor od geografii w liceum mówiła: Dzieci, skorupa ziemska dąży do izostazji ( chodzi zanurzanie i unoszenie płyt litosfery). można to transponować na tłumaczenie - jeśli jest lód, Arktyka - musi być też Afryka, gorąco. są góry - muszą być depresje. i mówiła dalej : tak tez podobnie się dzieje w zyciu, wszystko dąży do równowagi, mimo ceny chwilowego przesilenia. i to sobie tak szczególnie z lekcji geografii zapamiętałam. szczególnie ciepło pozdrawiam.
-
2008/11/19 19:34:04
Ilu ubogim rodzinom, glodujacym dzieciom, chorym bez nadziei pomoglyby te pieniadze...
-
2008/11/20 10:40:55
Niestety - dla nich państwo pieniędzy nie ma. Choć gdyby nie ja, to pewnie też nie trafiłyby one do nich, a w ręce jakiegoś młodego naukowca, który napisałby błyskotliwą rozprawę o XVIII-wiecznej poezji rosyjskiej i może nawet przeczytałoby ją ze 20 osób...
-
Gość: stryj, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/22 00:00:48
I co, to byłoby takie złe? Wcale nie.