~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
524. O ogniwie w łańcuszku - czyli: Że nikomu innemu raczej nie dałbym się na coś takiego namówić...

  

...Zaproszony jednak przez MrDallowaya do krążącej wśród blogów czytelniczej ankiety, ulegam:

  

1. O jakiej porze dnia czytasz najchętniej?

Każdy czas wydaje się być odpowiedni, choć rano najwięcej ku temu sił, wieczorem najwięcej ochoty, a i tak czytać mi przychodzi głównie wczesnym popołudniem.

 

2. Gdzie czytasz?

Najczęściej w swoim pokoju − przy biurku, na tapczanie, na podłodze; także w pociągu obustronnej relacji Brzeg Dolny-Wrocław Główny; na ławce na Wzgórzu Partyzantów i przy Promenadzie Staromiejskiej nieomal naprzeciw Renomy... Na działce pod drzewem się nie udaje − nie wiedzieć kiedy, zawsze zasypiam…

 

3. Jeśli czytasz (na leżąco) w łóżku, to najchętniej na plecach czy na brzuchu?

Na plecach to kiedyś, w pościeli. Obecnie zaś przyjmuję pozycję pośrednią, ustawicznie przy tym przewracając się z lewego boku na prawy i z powrotem, nie zastygając nad książką nieruchomo, balansując niejako na krawędzi…

 

4. Jaki rodzaj książek czytasz najchętniej?

Ich rodzaj niczego z góry tu nie gwarantuje − nierzadko piękno odkrywa się przypadkiem, a zawsze dopiero w trakcie lektury, niewolnej przecież i od zawodów. Ale jeśli już to: wiersze smutkiem pisane; powieści, w których im więcej realizmu, tym one magiczniejsze; około-podróżnicze eseje; żywoty wielkich nieśmiertelnych i dzieje umarłych cywilizacji; dzienniki intelektualne, a mało prozaiczne; i kilka blogów na koniec − może to i nie książki, ale literatura przednia…

 

5. Jaką książkę ostatnio kupiłeś?

Morze Johna Banville’a; Życie sekretne Pascala Quignarda; Zuckermana wyzwolonego Philipa Rotha; Na brzegu Rubéna Gallego; Strefę cyrkową Jachyma Topola − brak dochodów w ostatnim czasie nie powstrzymuje mojej skłonności do nabywania książek hurtem. A tu jeszcze 17. Wrocławskie Promocje na horyzoncie…

 

6. Co czytałeś ostatnio?

Niezwykłych Tarasa Prochaśki; 444 zdania polskie Jerzego Bralczyka; Śmieszne miłości Milana Kundery − wrażenia przy tych trzech różnorakie.

 

7. Co czytasz aktualnie?

Opowiadania Sándora Máraia z tomu Magia; pierwszą księgę Polskich złudzeń narodowych Ludwika Stommy; trzeci tom Historii powszechnej z Biblioteki GW − od niedawna dopiero kapryśnie zmieniam klimaty, porzucam na chwilę lektury, zdradzam jednych autorów na rzecz innych.

 

8. Używasz zakładek czy zaginasz ośle rogi? Jeśli używasz zakładek, to jakie one są?

Onegdaj były to tekturowe kalendarzyki, którymi różne instytucje mamią swoich klientów. Teraz zaś to napływające wraz z paczkami książek zakładki sensu stricto od wydawnictw i księgarni (najwięcej z Czarnego, ulubione zaś to te z Czytelnika i warszawskiego antykwariatu Atticus). Zaginanie stron, podobnie jak podkreślenia w tekście tudzież notatki na marginesach uznaję za zbrodnię przeciwko ludzkości…

  

9. Co sądzisz o książkach do słuchania?

Trudno mi nazywać je książkami − skoro słuchać można tylko tego, jak czyta na głos ktoś inny, to nie różnią się one zbytnio od, chociażby, płyt muzycznych. W tym sensie w czytaniu prawdziwych książek jest coś z karaoke − nie można poznawać ich biernie…

  

10. Co sądzisz o e-bookach?

Słyszałem jedynie o istnieniu podobnego zjawiska…

  

A do dalszej zabawy, po ostrej selekcji, zapraszam Praetextusa i Intymaty.

  

niedziela, 23 listopada 2008, alexanderson
Tagi: książki
książki
Komentarze
Gość: sober, *.wroclaw.dialog.net.pl
2008/11/24 00:20:51
a ja bardzo lubię znajdować czyjeś notatki na marginesach:) to nieraz zwraca uwagę na coś, na co bym sam siebie być może nie zwrócił uwagi.
-
2008/11/24 15:23:08
zwlaszcza w lekturach hehe
-
2008/11/25 21:31:09
gdzies czytalem ze znak wydal kolejna ksiazke Johna Banvillea
-
2008/11/26 10:44:42
Zgadza się, "Mefisto"...