~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
531. O "przeklętej przelotności" - czyli: Że piątki wypadają u mnie raz na kilka tygodni zaledwie, a w międzyczasie nic...

  

„Pętała go niemoc, która jednocześnie nie wykluczała przyjemności. Można powiedzieć, że odczuwał ją intensywniej niż inni, ale przyjemność mijała i natychmiast, bez żadnego poślizgu, wpadał w otchłań niemocy i smutku.

(…) Istotą melancholii, do której wracał, nie była cicha rezygnacja, filozoficzna zgoda na porządek rzeczy, ale bunt, tym bezsilniejszy, im mijająca przyjemność wydawała mu się bardziej bezpowrotna”

                              [Eustachy Rylski, Człowiek w cieniu].

  

poniedziałek, 08 grudnia 2008, alexanderson
Rylski_Eustachy
Komentarze
2008/12/10 09:39:54
Że też Ty ciągle tego przereklamowanego Rylskiego cytujesz.
-
2008/12/10 11:31:12
Nie cytuję autorów, tylko ważne dla mnie fragmenty - obojętne, z noblistów one czy z harlequinów.