~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
558. O trudzie bezczynności...

  

Siódmy dzień tygodnia, pierwszy dzień szóstego miesiąca bez pracy. Dociera do mnie, że im dłużej nie mogę jej znaleźć, tym mniejsze mam na to szanse − zbyt wiele wątpliwości budzi taka luka w życiorysie. Z kolei dokonanie innej przerwy, wykreślenie z CV ostatnich czterech lat, mogłoby − paradoksalnie − zwiększyć moją atrakcyjność jako niewykwalifikowanego pracownika i zaowocować choć jednym zaproszeniem na rozmowę, gdzie jednak i tak wszystko zostałoby zdemaskowane. W efekcie nic tu niczemu nie służy…

  

„Billy jest ostatnio nadmiernie zafascynowany kontemplacją braku celu w życiu

                    [David Gilbert, Normalsi. Przeł. M. Świerkocki].

  

niedziela, 01 lutego 2009, alexanderson
Gilbert_David,praca