~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
568. O pożytkach z grafomanii - tudzież o kosztach tejże...

  

„Wszystko to wygląda na dość pogmatwane i niespójne, ale w gruncie rzeczy takim stosem niemożliwych do sklejenia skorup było całe moje życie. Żeby zrozumieć człowieka, trzeba kopać głęboko, sięgnąć korzeni. Nie wystarczy lekceważąco machnąć ręką i stwierdzić, nieważne, było, minęło. Trzeba rozdrapać szramy, wypuścić ropę. Zabrudzić ręce. Zresztą, nic mnie już nie mierzi. To mój codzienny znój. (…)

Pisanie to czynność bardzo bolesna. (…) Od pisania boli nie tylko ręka, boli też dusza. Człowiek nie jest stworzony do pisania, a poza tym, po co to wszystko? Po co mi to wszystko? (…)

Ludzie od dawna samotni często mówią na głos, do siebie, do ścian. Ja robię to samo, pisząc

          [Philippe Claudel, Szare dusze. Przeł. J. Stankiewicz-Prądzyńska].

  

sobota, 21 lutego 2009, alexanderson
samotność,Claudel_Philippe
Komentarze
2009/02/22 00:06:29
"Ludzie od dawna samotni często mówią na głos, do siebie, do ścian. Ja robię to samo, pisząc." - ten fragment jest doprawdy doskonały. Takimi zdaniami wytapetowałbym sobie pokój.
-
2009/02/23 09:57:21
Ludzie używają słów tylko po to, aby ukrywać swoje myśli. Czy w takim przypadku dokonując wpisów na blogach ukrywamy swoje myśli czy też staramy się je w taki czy inny sposób przekazać?
-
2009/03/02 21:40:49
Wszyscy piszemy z tego samego powodu - żeby on przeczytał. Każdy ma swojego Pierwszego Czytelnika