~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
587. "Pan Cogito obserwuje w lustrze swoją twarz"...

  

…„wciąż blady bladością zdającego egzaminy, w okularach plus cztery dioptrie, co nadawało mu wygląd młodego erudyty, któremu obce są zmysłowe rozkosze, zważywszy, że nie pił i nie palił i wciąż pozostawał prawiczkiem”

                    [Manuel Vicent, Pieśń Morza. Przeł. W. Ignas-Madej].

  

Czyżby właśnie o to chodziło, czyżby nawet jego własna powierzchowność zdradzała go na każdym kroku? Bo coś najwidoczniej musi być nie tak, coś dostrzegalnego tylko dla innych − odstręczającego, niedającego się określić ani skorygować, głębszego niż lęk w oczach i niepewność ruchów...

  

„Przy każdej okazji kontrolował i poprawiał swój wygląd; nie przepuścił ani jednej witryny sklepowej, by nie rzucić na nią krótkiego spojrzenia. Im baczniej obserwował własną postać, tym bardziej stawała się ona świadoma, ale także bardziej uciążliwa i bolesna”

                    [Milan Kundera, Życie jest gdzie indziej. Przeł. J. Illg].

  

sobota, 04 kwietnia 2009, alexanderson
homo,Herbert_Zbigniew,Vicent_Manuel,samotność,Kundera_Milan
Komentarze
2009/04/07 08:17:48
Cóż. Każdy z nas jest inny. Pytanie tylko czy zrobimy z tego swoje przekleństwo czy błogosławieństwo. Wbrew pozorom wybór należy do nas.
Niestety.
Pozdrawiam ;)
-
Gość: stała_czytelniczka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/04/08 20:26:11
Komentarz do notki powyżej:
Wyluzuj, please :-)))