~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
613. Powrót syna marnotrawnego po 21 dniach...

   

Wstałem o szóstej, wyjechać zamierzałem o 7.50, ale zabrakło mi pięciu minut − tak więc cztery godziny na Dworcu Centralnym, potem siedem w dwóch pociągach. Do domu docieram o 19.40, by odkryć małe przemeblowanie w swoim pokoju − czyżby przyzwyczajano się już do mojej nieobecności?

Patrzę w odmienny sposób na to wszystko, od czego zdążyłem się już odzwyczaić. A kolorowe sny zostawiam daleko na północnym wschodzie. Od jutra znów przyziemność − chciałbym mieć wiarę J. w nowe, jakie ta zakończona właśnie podróż ma przynieść… 

   

                    „zaczynam od początku

                    zaczynam od końca

   

                    zaczynam jeszcze raz”

                                        [Tadeusz Różewicz, Credo].

  

piątek, 08 maja 2009, alexanderson
Różewicz_Tadeusz