~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
621. Książkowisko różności i poduszkowe czułości...

  

Nominacje do kolejnej edycji Nagrody Literackiej „Nike”. Uświadamiam sobie, że przez trzynaście lat jej istnienia z kilkudziesięciu nominowanych dotąd tytułów przeczytałem bodaj osiem (z czego połowa to Różewicz) − zawsze po paru latach i raczej przypadkowo; że twórców polskiej literatury poniżej sześćdziesiątki znam tylko jako abstrakcyjne nazwiska; że, wbrew pozorom, niewiele czytam i jeszcze mniej pamiętam, a już zupełnie nic z tego nie mam. I że fakt ten, jak teraz w ogóle wszystko, niewiele mnie w gruncie rzeczy obchodzi − choć chciałbym, by było inaczej…

Wieczorami, przed snem i rano, po przebudzeniu myślę tylko o jednym. Wiem, że nie powinienem. Ale przynajmniej w ten sposób możemy być razem − czy raczej: ja nie muszę być sam…

  

„(…) przypominał sobie coś, czego brakowało w jego życiu, brakowało w wielu tysiącach tomów, we wszystkim, czego się uczył, co myślał, co czytał. Jest taka jedna historia, jedna bajka, którą zawsze chcielibyśmy przeczytać na nowo…” [Sándor Márai, Książka. Przeł. I. Makarewicz].

  

niedziela, 24 maja 2009, alexanderson
homo,książki,Marai_Sandor,samotność