~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
636. "Le malade imaginaire" ou "Le médecin malgré lui"?

  

Wyglądało to na paraliż, zawał, stan katatoniczny, agonię, a okazało się czymś na kształt grypy. Ta zaś, leczona czy nie, trwa zwykle tydzień. I oto siódmego dnia komputer sam wyzdrowiał – a przynajmniej udaje takiego nim znów zacznie strzelać fochy. Bo to obrażalskie stworzenie jest i trudno z nim wytrzymać. Bez niego zaś jeszcze gorzej…

Nikt się nie dowie, / Jako smakujesz, / Aż się zepsujesz

  

wtorek, 23 czerwca 2009, alexanderson
Tagi: Molier
Molier
Komentarze
2009/06/24 17:55:17
Hmm... czyżby ręcę które leczą?
-
2009/06/24 18:58:10
Cóż, taka specyfika komputerów.
Znajomy kiedyś opowiadał, że ktoś dał mu komputer do naprawy. Postawił go i stał tak przez tydzień. Nie zdążył się tym, z braku czasu, zająć, a "klient" go zabrał. Co ciekawe komputer zaczął działać i działał już później bezproblemowo ;-).
-
2009/06/24 20:02:00
I złośliwe też są. Te komputery.
-
2009/06/24 23:03:17
Nie są złośliwe :) Wszelkie problemy wynikają z braku wzajemnego zrozumienia. Mówimy przecież innymi jezykami :D

Tak samo jest z ludźmi :P