~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
638. Theatrum anatomicum...

  

In my mind’s eyes jeszcze sceny ze spektaklu sprzed tygodnia – czytam nieco o autorce, o samej sztuce, układam to sobie w głowie, bo wszystko takie nowe, odmienne od dotychczas znanego. Gdybym teraz obejrzał to nie-arcydzieło po raz drugi, pewnie przyłączyłbym się do owacji na stojąco…

 

…i po siedmiu dniach dopiero uświadamiam sobie, że wówczas – na scenie – kilka miesięcy przed moimi dwudziestymi dziewiątymi urodzinami – po raz pierwszy na żywo – zobaczyłem nagiego mężczyznę. I nagą kobietę. W półmroku, z trzynastego rzędu… 

  

* * *

Stylistyczne niezadowolenie z nadużywania tu ostatnio formuły „uświadamiam sobie”. Ale to ze względu „na życie, którego się uczę, po prostu się uczę” [Julia Glass, Trzy czerwce. Przeł. E. Zychowicz]...

        

* * *

Wczoraj odszedł Michael. Jakżeż on od zawsze musiał być samotny...

  

sobota, 27 czerwca 2009, alexanderson
Tagi: Glass_Julia
Glass_Julia
Komentarze
2009/06/30 02:01:08
A jakżeż byłby zdziwiony, gdyby wiedział z iloma osobami był na ty...
-
2009/06/30 10:30:34
Nie trzeba kogoś znać osobiście, by - mówiąc o nim poprzez samo imię - wyrazić naszą sympatię do niego. O Różewiczu pisałem kilkakrotnie jako o Panu Tadeuszu, to i Jacksona mogę nazywać Michaelem - bo przecież nie Panem Michałem... ;-)
-
Gość: Jurek, *.aster.pl
2009/06/30 21:58:46
Witaj Alexanderson,
Przywędrowałem na Twój Blog od Abiekta; zdarzało mi się co prawda bywać tu już przedtem, ale od teraz będę zaglądał częściej. Miło tu u Ciebie.
Pozdrawiam :-)
-
2009/06/30 22:18:33
Witam z wielką radością!... :-)
-
Gość: Alinoe, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/07/01 23:12:19
A już myślałem że tylko ja tak często "uświadamiam sobie"