~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
657. Grzech pierworodny...

  

„Tak to jest za pierwszym razem, tak to jest… Serce Ci drży, jakby miało pęk-nąć… Tak właśnie jest za pierwszym razem… Nogi Ci się trzęsą… Chciałoby się umrzeć…” [z filmu Pejzaż we mgle (Grecja / Francja / Włochy’1988), reż. Theodoros Angelopoulos].

  

Trudno nie wspominać tego w owych dniach, gdy mijają dwa lata, nie myśleć o tym – prawda, że już bez takich emocji, spokojniej jakoś, trzeźwiej. Może dlatego, że umarło we mnie więcej coś niż nadzieja tylko. I nie jest dobre takie wypalenie. A przecież tyle było entuzjazmu, gotowości, tyle – po raz pierwszy w życiu – szczęścia… I wszystko to się zmarnowało, bo najlepsze przypadło na okres najgorszy – załamania nerwowego, domowego zastraszenia, stłumienia wewnętrznego. Nie wybacza się losowi takiej złośliwości…

I choć wiadomo było od początku, że szans żadnych, wciąż ten wyrzut sumienia gryzący: że może jednak – gdyby nie bać się odbierać telefonów, gdyby patrzeć na zegarek nie trzeba było, gdyby można o każdej porze, w każdym miejscu, w każdy sposób... Gdyby nie ja ze wzruszenia zapłakany i milczący…

  

„Do piekła idzie się za to, czego się nie zrobiło” [z wywiadu z 23-letnią Martą Sziłajtis-Obiegło, która samotnie opłynęła Ziemię; „Polityka” 2009, nr 19].

  

Pewnie, że dziś już by się mogło, chciało, potrafiło – śmiać się, czarować, uwodzić. Stawić czoło, walczyć, wszystko zmienić, rzucić. Czy także w innym niż tamten przypadku, dla kogoś innego – nie wiem jeszcze. Także i tego wypróbować zły los wciąż nie pozwala, nie zsyła z nieba zainteresowanych ani nawet odpowiedzi na listy. Czai się gdzieś we mnie gotowość – czy aby na pewno jednak na nowe?… 

 

          „Chowam w pamięci te żywe przebłyski ciebie:

          nasz katalog szans sprowokowanych i szans zaprzepaszczonych”

                              [Simon Armitage, Gdzieś po drodze. Przeł. J. Gutorow].

  

Moje dwa lata – i nie-mój rok. Bo ja już tylko kibicuję innym. Szczerze i z zazdrością...

  

poniedziałek, 10 sierpnia 2009, alexanderson
Armitage_Simon,homo