~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
670. Principles and Broken Rules...

  

Dziś dopiero zauważam, że zniknęły gdzieś kartki z notatkami z mych ostatnich lektur, leżące od miesięcy na książkach przy biurku. Macam kilka razy, jakby nie wierząc własnym oczom, szukam, wiedząc przecież, co się stać musiało, bo znam położenie każdej rzeczy, strony i woluminu w tym pokoju. I rzeczywiście – „coś leżało, to wyrzuciłam. To takie ważne było?”...

Niby drobiazg, ale też wkurwienie straszne. Bo choćbym się starał z całych sił, próbował rozmawiać, żartował, pomagał i nie denerwował, to i tak nie znam dnia ani godziny…

Wewnętrzny spokój, poczucie bezpieczeństwa, szacunek dla mnie i mojej własności – tylko tyle od życia oczekuję. Najwidoczniej, zbyt wiele…

  

Dziesięć (w tym parę dość grubych) książek mam teraz strona po stronie, zdanie po zdaniu do przejrzenia. Tak, to było bardzo ważne. I nie podlega niczyjemu osądowi…

  

sobota, 05 września 2009, alexanderson
Tagi: rodzina
rodzina