~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
673. Celebration - czyli „She’s The One”...

  

Podwójnie urodzinowe spotkanie z Anią we Wrocławiu. Zbyt krótko, ale za to intensywnie: wyszukany obiad w naleśnikarni Pastelowej, przeglądanie zdjęć z dzieciństwa w herbaciarni K2, posiedzenie w Empiku w Renomie, śmianie się, gadanie, trzymanie za rękę na ulicach, obopólny pocałunek w policzek przy rozstaniu – moje kolejne pierwsze razy… Nasze pociągi odjeżdżają w ciągu kilku minut z tego samego peronu, lecz w przeciwnych kierunkach. Spotkają się jeszcze nieraz…

Tęsknię, czekam, uśmiecham się…

  

„Świadomość, że istnieje ktoś, kto nas bez względu na konieczne ofiary nie zostawi samych, czyni życie bardziej stabilnym i rozwija w człowieku poczucie solidarności”

          [Slobodan Selenić, Zabójstwo z premedytacją. Przeł. M. Petryńska].

  

niedziela, 13 września 2009, alexanderson
Selenić_Slobodan,Wrocław,kobiety
Komentarze
2009/09/13 22:43:52
według mnie, dla takich dni się żyje.
-
Gość: a., *.adsl.inetia.pl
2009/09/14 16:43:28
więc bez takich dni można sobie odpuścić życie?
-
Gość: m., *.adsl.inetia.pl
2009/09/17 11:44:36
nie, ale to jest tak zwana wisienka na torcie. czy cokolwiek.
-
Gość: m., *.adsl.inetia.pl
2009/09/17 22:07:18
Aha. Ale nie wszystkich stać na tort. Nawet na kremówkę nie bardzo. Na kawałek suchego wafla - to najwyżej.